Choć nie było łatwo, w końcu się udało. Główni bohaterowie muralu, który niedawno powstał na budynku Ostrzeszowskiego Centrum Kultury, ponownie wspólnie stanęli przed obiektywem aparatu, dokładnie w tym samym miejscu, co ponad 60 lat temu. Wtedy zdjęcie robił im Stefan Solarek, teraz – jego bratanek Marek.

Ogłoszenia

Przypomnijmy, fotografia wykonana w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku na Placu Borek i opublikowana na portalu dziejeostrzeszowa.pl stała się inspiracją dla autora malowidła na siedzibie OCK – krakowianina Olafa Ciruta. Ujął go wizerunek trójki zadziornych chłopaków, pozujących fotografowi wraz z rowerkiem i pluszowym misiem. Dwóch z nich – Jacek Matysik i Stanisław Górka – uczestniczyło w uroczystym odsłonięciu muralu. Chętnie też przystali na propozycję, by jeszcze raz dać się razem sfotografować, w tym samym miejscu i tym samym aparatem, co ponad pół wieku temu. Niestety, w przypadku trzeciego z bohaterów muralu – Tadeusza Mazurkiewicza – zaistniały pewne nieprzewidziane komplikacje. Za sprawą nieporozumienia, zaproszenie skierowano do innej osoby o tym samym imieniu i nazwisku. Mimo to Marek Solarek nie zrezygnował ze swojego pomysłu i dopiął swego. Nie obyło się jednak bez drobnych kłopotów. Aby maksymalnie zbliżyć się do prawdy historycznej, zarówno fotograf, jak i jego modele musieli stać na jezdni, i to w rejonie jednego z bardziej ruchliwych skrzyżowań w Ostrzeszowie. Większość kierowców podeszła do tej nagłej przeszkody z uśmiechem, aczkolwiek zdarzyły się też krytyczne komentarze. Uwagę zwraca dbałość o szczegóły.

– Musiałem pożyczyć rowerek, bo takiego małego nie posiadam – mówi M. Solarek. – Miś jest z domu, od wnuczek. Może nie było to bardzo skomplikowane, ale zawsze trzy osoby musiały się zgrać w tym samym miejscu i tym samym czasie.

Ważnym elementem fotografii jest także śruba, leżąca przy kratce ściekowej.

– W zasadzie tę śrubę zauważyłem później, nie tak od razu po zobaczeniu tego zdjęcia – wyjaśnia fotograf. – W późniejszym czasie, kiedy starałem się odtworzyć kadr z oryginału. Robiłem przymiarki, w jakiej odległości panowie muszą stać od studzienki. Przyglądałem się tym odległościom i wtedy zauważyłem przedmiot, który przypominał śrubę. No i pojawiła się podobna śruba przy kratce ściekowej.

Zgodnie z planem, powstałe współcześnie zdjęcie ma zostać umieszczone na ścianie z muralem. Być może da też początek przedsięwzięcia mającego na celu odtwarzanie innych ujęć z przeszłości. M. Solarek nie wyklucza, że pójdzie za ciosem i będzie kontynuował swoje dzieło.

PS. Jak zapowiada M. Solarek, w połowie sierpnia zdjęcie z bohaterami muralu wykonane ma zostać powtórnie, tym razem z udziałem wszystkich trzech panów.

Ogłoszenia
Compre