– Nie da się jeździć naszymi drogami. W Potaśni auta stawały w poprzek, ludzie chcieli sobie pomóc, ale wychodząc z auta mogli co najwyżej się tylko przewrócić! Gdzie są drogowcy? – usłyszeliśmy od jednego z kierowców.

Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

Podobnych telefonów było więcej. – W Kotłowie pod górki nie da się podjechać, ktoś zawalił po całej linii, ludzie rano nie mogli dojechać do pracy, próżno było szukać ciężkiego sprzętu. Mam informację, że na innych drogach powiatowych sytuacja nie wygląda lepiej. Czyżby zima znowu zaskoczyła drogowców? – relacjonował wyraźne poddenerwowany pan Krzysztof.

Podobne sygnały odbierali również pracownicy Starostwa Powiatowego w Ostrzeszowie, świadczy o tym chociażby wydany w środę przez starostę Lecha Janickiego komunikat. – Informuję, że w związku z niedopełnieniem obowiązków właściwego utrzymania przejezdności dróg powiatowych w godzinach rannych w dniu 27 stycznia, w tym m. in. drogi powiatowej nr 5574 Ostrzeszów-Mikstat, w stosunku do odpowiedzialnych za ten stan pracowników Wydziału Zarządzania Drogami Powiatowymi zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne – poinformował. – Za zaistniałe sytuacje i liczne problemy komunikacyjne przepraszamy.

fot. sxc.hu

 

Ogłoszenia
Fizjomedica