W sobotnie popołudnie (19 listopada) pierwszoligowy UKS Piast Poprawa na wyjeździe mierzył się z drużyną ze Zduńskiej Woli. Ostrzeszowianie uchodzili za zdecydowanych faworytów tego spotkania, bowiem przeciwnik do tej pory nie zdobył żadnego punktu. 

Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

Mecz siódmej kolejki zakończył się pomyślnie dla drużyny Jarosława Krzywaźni, choć zanim to nastąpiło, zawodnicy musieli nieźle się namęczyć i przeżyć prawdziwy horror. Ostateczne zwycięstwo 6:4 nie przyszło łatwo. Po grach deblowych UKS przegrywał 2:4. – Ten mecz zdecydowanie nie układał się po naszej myśli, ponieważ od początku drużyna Startu Zduńska Wola narzuciła bardzo wysokie tempo i to ona prowadziła ten mecz – nie ukrywał prezes UKS, Jarosław Krzywaźnia. – Przed deblami był wynik 2:2, ale trzeba sobie powiedzieć, że był to wynik, który był dla nas korzystny, bo mogliśmy przegrywać nawet 1:3 ze względu na to, że Paweł Piotrowski bronił aż trzech piłek meczowych w starciu z Grzegorzem Janczewskim (…). Niestety deble, które ostatnio były naszą dobrą stroną, nie poszły po naszej myśli. Po nich rozpoczęliśmy pogoń za wynikiem i to już któryś raz w tym sezonie. Końcówka zdecydowanie była na naszą korzyść i ostatecznie to do nas trafiły dwa punkty. 

Dla gości punktowali: Grzegorz Adamiak (2), Paweł Piotrowski (2), Łukasz Nadolski (1), Adrian Spychała (1).

Zdaniem Jarosława Krzywaźni ostatnie miejsce w tabeli drużyny ze Zduńskiej Woli nie odzwierciedla umiejętności tamtejszych zawodników. – Gdyby sobie przeanalizować ich mecze, to doszliśmy do wniosku, że w wielu spotkaniach brakowało im naprawdę niewiele. Widzieliśmy, jak doświadczony jest pierwszy stół, ponieważ występują tam zawodnicy z przeszłością w Ekstraklasie: Filip Młynarski-Ositek i Artur Kalita, a z kolei na drugim stole jest Grzegorz Janczewski, który ma bardzo dobre statystyki indywidualne. W sobotę bardzo dobrze zaprezentował się też Maciej Brocki (…). W tej drużynie nie było słabych punktów. 

UKS Piast sprawił też dużą niespodziankę swoim kibicom. Z racji, że był to jeden z najbliższych wyjazdów w sezonie, działacze klubu zorganizowali darmowy transport na mecz dla najwierniejszych sympatyków. –Te miejsca, które były dostępne dla kibiców, szybko się rozeszły. Pomimo, że nie była to duża grupa osób, to jednak ich zaangażowanie bardzo nam pomogło – podkreślił J. Krzywaźnia.

W roku 2022 drużyna z Ostrzeszowa rozegra jeszcze dwa spotkania ligowe, w których wystąpi w roli gospodarza. 10 grudnia beniaminkowie zmierzą się z Odrą Głoska, a tydzień później z KTS Gliwice. Oba pojedynki rozpoczną się o godzinie 16.00. UKS Piast Poprawa po siódmej kolejce zajmuje trzecie miejsce w tabeli 1. ligi grupy południowej.

Ogłoszenia
Zielony Ogród