Czy samorządy powinny występować z pozwami przeciwko skarbowi państwa o zwrot należnych im środków? Taką sugestię zgłoszono podczas ostatniego posiedzenia Rady Powiatu w Ostrzeszowie. Coraz większym problemem staje się bowiem realizowanie rządowych obietnic kosztem finansów jednostek samorządu terytorialnego.

Ogłoszenia
wrobel

O wzrastających kosztach bieżących wspomniał starosta Lech Janicki.

– Wzrastające koszty bieżące są dla nas pewną barierą, która powoduje, że umniejszona jest pula wolnych środków finansowych, bo powiększanie naszych wpływów jest nieadekwatne w stosunku do kosztów tych operacji finansowych, które są związane chociażby z podniesieniem wynagrodzeń. – wyjaśniał.

Przykładem może być tutaj oświata, do której bieżącej działalności powiat ostrzeszowski musiał dołożyć w ubiegłym roku blisko 1,5 miliona środków własnych.

-Półtora miliona złotych to dwa do trzech kilometrów wyremontowanej drogi, na co czekają między innymi mieszkańcy Myj, ul. Grunwaldzkiej, osiedla „Diabły” – podkreślił radny Adam Grzyb. – Te pieniądze nam co chwilę uciekają i myślę, że my jako radni, ale też zarząd, generalnie wszyscy samorządowcy w kraju mają ten problem… I tak w sumie przywykliśmy, że kolejne rządy, nie mówię tylko o obecnym, ale i poprzednim, wypełniają swoje obietnice i zobowiązania w zakresie płac naszymi pieniędzmi i kosztem naszych inwestycji.

Zdaniem radnego nadszedł czas, by powiedzieć dość i zacząć domagać się rekompensaty z tytułu regularnie ponoszonych strat.

– Może w końcu warto upomnieć się o swoje i wystąpić z pozwem przeciwko skarbowi państwa o zwrot należnych nam środków- stwierdził A. Grzyb. – Nie mówię tylko o oświacie, ale też innych zadaniach zleconych z zakresu administracji rządowej. Warto przetrzeć szlak wraz z innymi samorządami, które już skierowały swoje powództwa przeciwko skarbowi państwa.

Czy powiat ostrzeszowski zdecyduje się na taki krok? Póki co żadne deklaracje w tej sprawie nie padły. ŁŚ

Ogłoszenia
Zielony Ogród