Ostrzeszów bez dworca autobusowego? Ostrowski PKS wystawił na sprzedaż teren przy Placu Sienkiewicza 1a. Jego kupnem zainteresowane są sieci handlowe z branży spożywczej.

Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

Z komunikacyjnej mapy południowej Wielkopolski najpierw zaczęły znikać realizowane przez ostrowski PKS kursy. Przewoźnik swoją decyzję o radykalnym ograniczeniu oferty przewozowej tłumaczył spadkiem popytu związanym z wprowadzeniem zdalnej nauki w szkołach. Co tylko przyczyniło się do pogorszenia już i tak trudnej sytuacji finansowej spółki, która od ponad pół roku jest w formalnej likwidacji. Po ograniczeniu przewozów, przyszedł czas na sprzedaż nieruchomości.

Ogłoszenie o przetargu na sprzedaż ostrzeszowskiego dworca pojawiło się na stronie Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Ostrowie Wlkp. Przetarg będzie ustny, zaplanowano go na 10 marca. Cena wywoławcza za działkę o powierzchni 0,2 ha wraz z budynkiem dworca  (75 m2) wynosi 460 tys. zł. Jak udało nam się ustalić, chętnych kupców nie brakuje. Teren jest ciekawy, bo zlokalizowany w samym centrum miasta. Nic więc dziwnego, że nieruchomością zainteresowane są sieciówki spożywcze m.in.  spółka Dino, która mocno w ostatnim czasie inwestuje na terenie powiatu.  Jedna to, jak teren zostanie zagospodarowany przez nowego właściciela, w dużej mierze zależało będzie od konserwatora zabytków, teren ten bowiem objęty jest strefą.

Co zatem z dworcem PKS w Ostrzeszowie? Gdzie zatrzymywały się będą autobusy? W obecnej sytuacji epidemiologicznej, kiedy młodzież szkolna uczy się w trybie zdalnym, a osób korzystających z połączeń oferowanych przez PKS jest mało, dworzec świeci pustkami, ale pytanie, co stanie się gdy wszystko wróci już do normy? Na to pytanie szuka odpowiedzi m.in. starosta Lech Janicki. – Jeśli dojdzie do transakcji sprzedaży, a myślę, że dojdzie to na pewno będziemy musieli znaleźć alternatywne rozwiązanie. W tej chwili się nad tym bardzo mocno zastanawiamy – nie ukrywa starosta. –(…) Na ten temat rozmawialiśmy z burmistrzem i myślę, że te rozmowy będą trwały dalej. Spróbujemy coś w tym temacie zaproponować. Ja nie wyobrażam sobie, żeby nasi uczniowie, dojeżdżający z różnych stron powiatu, mieli dyskomfort jakichś kilometrowych spacerów do szkół od miejsca, gdzie będzie przyszły postój autobusów.

Temat zmiany lokalizacji dworca PKS nie jest nowy. Ciągnie się już od wielu lat. W 2004 roku władze miasta zaplanowały jego lokalizację w pobliżu ostrzeszowskiej obwodnicy, teren był już przygotowany, a pieniądze na budowę nowej siedziby zabezpieczono w budżecie, ostatecznie jednak na to rozwiązanie nie zdecydowali się radni, zasłaniając się sporymi kosztami utrzymania obiektu. W późniejszym czasie pojawił się plan przeniesienia dworca w okolice PKP. Temat ten również upadł. Choć nie do końca, bo zdaniem starosty Lecha Janickiego, zlokalizowanie dworca przy ul. Dworcowej jest pewnym rozwiązaniem, pod warunkiem, że na terenie miasta powstałyby dodatkowe przystanki tak, by młodzież bez żadnych przeszkód mogła szybko dotrzeć do swoich szkół.

A co z samymi połączeniami? Nie jest tajemnicą, że będąca w stanie likwidacji ostrowska spółka miałaby trafić pod skrzydła Agencji Rozwoju Przemysłu. ARP sprawowałoby nadzór nad spółkami, w których Skarb Państwa ma niski udział w kapitale, albo które postawione są w stan likwidacji i upadłości. Pozostałe trafią do PKP SA, które posiadają „odpowiednie know-how w zakresie transportu, a także odpowiednie zaplecze analityczne oraz instrumenty finansowe i prawne”. Pod koniec ubiegłego roku w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów znalazł się projekt rozporządzenia ws. nadzoru m.in. nad PKS-ami. Projekt miałby zostać przyjęty w I kwartale 2021 r. Czy tak się stanie? Do tematu wrócimy.

Ogłoszenia
Fizjomedica