Na środowej sesji Rady Miejskiej w Mikstacie radni zająć się mieli bardzo ważnymi dla całej gminy, jak i poszczególnych jej mieszkańców sprawami, między innymi ustaleniem nowej, obowiązującej od 1 lutego, stawki za odbiór odpadów komunalnych oraz przyjęciem budżetu gminy Mikstat na 2022 rok. Jak się później okazało, jedna jak i druga sprawa przeszła w zasadzie bez żadnej refleksji, chociaż przyjęte stawki za wywóz śmieci są bardzo drastyczne, gdyż rosną z 19 do 29 zł od osoby…

Ogłoszenia
Wawrzyniak

Całość uwagi radnych została skierowana na ustalenie nowej, kolejnej podwyżki, jaką mikstaccy samorządowcy znów zafundowali samym sobie. Z jednej ze stałych komisji Rady wyszedł bowiem wniosek do budżetu mówiący o konieczności zabezpieczenia środków na podwyżkę dla sołtysów w wysokości 200 zł dla każdego. Należy podkreślić, że aż 4 z 7 mikstackich sołtysów jest jednocześnie radnymi, a wszyscy radni 2 tygodnie temu zafundowali już sobie podwyżkę diet w wysokości 400 zł, tak więc jak łatwo policzyć, dla 4 z nich podwyżka wynosiłaby 600 zł na rękę.

Niestety sposób procedowania tego wniosku, nieumiejętność zapanowania nad całą sytuacją przez przewodniczącego Rady Łukasza Dybula oraz ilość kolejnych prób przegłosowania tego samego wniosku należy nazwać jednym słowem – CYRK!

Problemy zaczęły się, gdy przewodniczący Dybul poddał pod głosowanie wniosek, który jak się później okazało z wyjaśnień zarówno burmistrza, jak i skarbnik gminy p. Teresy Michalak, był po prostu niezgodny z obowiązującymi przepisami, gdyż radny nie może wprowadzać zmian do uchwały budżetowej, które niosą ze sobą zobowiązania finansowe, a nie mają pokrycia w budżecie powodując zwiększenie deficytu. Dziwnym trafem przewodniczący Dybul, który pełni tę funkcję od 7 lat, nie wiedział o tym przepisie. Dziwnym tym bardziej jest, że burmistrz Henryk Zieliński ustosunkowując się do wszystkich wniosków wskazał na ten fakt, wyjaśniając radnym, że Rada sprawą podwyżki powinna zająć się na kolejnej sesji, uchwalając najpierw stosowną uchwałę. Gdy wniosek został w wyniku głosowania przyjęty większością głosów, burmistrz poprosił o przerwę, którą wykorzystał, jak się domyślamy, do wytłumaczenia po raz kolejny faktu, iż głosowanie jest w zasadzie niedopuszczalne. Niestety po tej przerwie przewodniczący Dybul, który z tych tłumaczeń chyba niewiele zrozumiał, bo po raz kolejny nakazał głosowanie nad tym samym wnioskiem, licząc chyba na to, że radni sami go odrzucą. Niestety chęć ustanowienia dla siebie kolejnej podwyżki przeważyła i radni po raz kolejny przyjęli kontrowersyjny wniosek. Przewodniczący nie wiedząc co ma teraz zrobić, zaczął dziwnie się śmiać i komentować zaistniałą sytuację oraz…zarządził po raz kolejny głosowanie nad tym samym wnioskiem, które i tym razem nie dało oczekiwanego rozstrzygnięcia, wprowadzając jednocześnie takie zamieszanie, że większość radnych nie wiedziała już nad czym głosuje i w którym momencie mają podnieść rękę. Łukasz Dybul próbując wyjść z tej sytuacji zagmatwał ją jeszcze bardziej twierdząc, że zarządził głosowanie o przeniesieniu załatwienia podwyżki dla sołtysów na kolejną komisję i sesję, niestety zrobił to tak mało czytelnie, że część radnych, co widać na transmisji, głosowała podwójnie, część wcale, a część zapewne nie wiedziała, nad jakim obecnie wnioskiem proceduje. Zareagował na to radny Tomasz Skoczylas (jeden z radych będących jednocześnie sołtysem), który z wyraźnym zarzutem w głosie miał pretensje do przewodniczącego pytając „jak długo będzie pan to głosował, aż do skutku? Głosowanie było już za pierwszym razem przyjęte i to jest święte. Ile razy będziemy to głosować? Jak nie pasuje, to będziemy to 10 razy głosować, aż będzie pasować? Reasumpcje robi pan jak w Warszawie. Żarty sobie robicie?” Niestety przewodniczący zareagował tylko dziwnymi komentarzami i dziwnym śmiechem…. Kolejne próby głosowania i zliczenia głosów „tak, aby pasowało” trwały w najlepsze przez 16 min, co jeśli chodzi o sesje mikstackie, jest pewnego rodzaju ich rekordem. Niewątpliwie nad całością nie panował w żaden sposób przewodniczący Dybul, który co rusz poddawał ponownie pod głosowanie ten sam wniosek, nie potrafił zliczyć poszczególnych głosów, na dodatek komentując to w dziwny sposób, posilając się marnej jakości żartami, dziwnym śmiechem i mruczeniem pod nosem. Przewodniczący nie powinien tego wniosku poddać pod głosowanie, gdyż jak wytłumaczyli mu to burmistrz i skarbnik, jego przyjęcie rodziłoby skutek w postaci uchylenia najważniejszej dla gminy uchwały, czyli uchwały budżetowej!

Przewodniczący chcąc piastować taką funkcję jest zobowiązany znać podstawowe przepisy, w których musi umieć się poruszać, tym bardziej przewodniczący z siedmioletnim stażem na tym stanowisku zapomniał zapewne, że to on stanowi o porządku obrad na sesji i sprawuje niejako „funkcje policyjne” i dyscyplinujące, ma prawo nakazać jak i zaprzestać głosowania poszczególnych wniosków i uchwał. Dziwnym trafem nie skorzystał również z podpowiedzi obecnej na sesji radcy prawnej zatrudnionej przez gminę. Oddzielną sprawą jest też bierność owej pani mecenas, która nie próbowała pomóc wyjść z opresji przewodniczącemu, a to chyba jej obowiązkiem jest czuwanie nad prawnym przebiegiem sesji. Od większej śmieszności Przewodniczącego, jak i całą radę wyratował radny Łukasz Stasierski, który złożył wniosek o przeniesienie rozstrzygnięcia sprawy podwyżek dla sołtysów na następną sesję. Wniosek ten jednogłośnie przyjęła cała Rada.

Podsumowując należy zaznaczyć, że tak pogubionego przewodniczącego nie oglądaliśmy jeszcze na żadnej sesji, nie tylko w Mikstacie, pan Dybul nie tylko w tej jednej sprawie się pomylił, gdyż również w trakcie innych głosowań miał wyraźny problem z procedurą, no cóż chyba nie wszystko napisano mu na kartce, z której wyraźnie, pomimo długotrwałego już przewodniczenia, korzysta. Jak widać uchwałę budżetową przyjmuje się zbyt rzadko, bo raz w roku i zapewne to było przyczyną zagubienia…

Co najmniej kontrowersyjnym zachowaniem należy także nazwać postawę radnych, którzy chyba za punkt honoru postawili sobie uchwalenie kolejnych podwyżek dla siebie, pomimo wielokrotnego tłumaczenia o braku możliwości prawnych podjęcia takowej decyzji na tej właśnie sesji. Dla przypomnienia obecny radny, który jest również sołtysem, od 1 stycznia po podwyżkach uchwalonych własnymi głosami będzie otrzymywał minimum 960 zł. Diety za bycie radnym (stawka podstawowa, niektórzy z radnych-sołtysów, jak chociażby wiceprzewodnicząca Barbara Rasiak otrzyma 1210 zł) i 600 zł za bycie sołtysem, tak więc już obecnie będzie to minimum 1560 zł, czy od następnej sesji otrzymają kolejną podwyżkę – 200 zł, zadecydują już sami zainteresowani. Przypomnijmy, że w środę, gdy radni tak zażarcie walczyli o podwyżkę sołtysich uposażeń, jednocześnie każdemu mieszkańcowi gminy Mikstat o 10 zł na miesiąc podnieśli opłaty za wywóz śmieci (sic!).

Zaniepokojony mieszkaniec

Nazwisko autora listu do wiadomości redakcji

Ogłoszenia
Fizjomedica