Na swoim ostatnim posiedzeniu Rada Powiatu w Ostrzeszowie udzieliła staroście i zarządowi nie tylko absolutorium za wykonanie budżetu w 2020 roku. Na tym samym posiedzeniu odbyło się też głosowanie nad votum zaufania dla tych samych osób, poprzedzone prezentacją „Raportu o stanie powiatu” i dyskusją nad jego treścią.

 

 „Raport o stanie powiatu” to dokument stanowiący podsumowanie działalności zarządu powiatu w roku poprzednim, a w szczególności realizacji polityk, programów i strategii oraz uchwał. Prezentując go starosta Lech Janicki przypomniał, że ubiegły rok zakończył się modernizacją około 20km dróg powiatowych.

To już jest rzecz godna podkreślenia i zauważenia – stwierdził. Takiego czasu, z tak znaczną ilością inwestycji i modernizacji jeszcze nie było. Oby udało się to kontynuować również w roku następnym, chociaż nie wiemy jak będziemy wyglądać pod względem finansowym, ponieważ zapowiadają nam się obniżki dochodów i pewne problemy, które wynikają już w bieżącym roku.

Krytycznych uwag pod adresem raportu nie szczędzili radni opozycji. Małgorzata Szymoniak-Staniszewska stwierdziła, że przypomina on laurkę wystawioną sobie przez władze powiatu.

A taki raport powinien rzetelnie informować o zagrożeniach, o słabych stronach, z którymi borykają się mieszkańcy – powiedziała.  Aby wszyscy mieli świadomość nad czym trzeba pracować, do czego dążyć, co naprawiać. Mieszkańcy powinni wiedzieć, jakie stoją przed nami zadania, z czym będziemy się borykać w najbliższej przyszłości. Tego w tym raporcie mi zabrakło.

W swoim wystąpieniu radna poruszała tematy, które, jej zdaniem, w raporcie również powinny się znaleźć. To m.in.: sądowy finał zeszłorocznych zawirowań wokół zmiany składu komisji skarg, wniosków i petycji czy sytuacja szpitala, a zwłaszcza brak konkretów w sprawie jego rozbudowy.

Pominęliśmy pewne procedury i nie mamy jeszcze zielonego światła, dzięki któremu moglibyśmy się ubiegać o finanse na rozbudowę Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia – kontynuowała radna. – Usłyszeliśmy, że błędem jest rozbudzenie w społeczności nadziei, jeśli nie dopełniliśmy podstawowych formalności. Pisanie o tym, jak rozbuduje się w przyszłości szpital, że będzie nowe skrzydło, dodatkowe źródło ciepła, doposażenie w sprzęt, sala operacyjna… Tego się nie robi. Ostrzeszowianie mogą powiedzieć, panie starosto „Ale to już było”, jak w piosence Maryli Rodowicz. Rząd co prawda ma pomóc szpitalom, ale którym nie wiadomo. Oczywiście, jak powiedział pan starosta, można wziąć pożyczkę, ale pożyczkę trzeba spłacać i konsekwencje są inne. Nasz szpital jako spółka prawa handlowego może nie być w pierwszej kolejności po pieniądze od państwa i rozbudzanie nadziei jest przedwczesne.

W kontekście szpitala M. Szymoniak-Staniszewska negatywnie oceniła też decyzję o zlokalizowaniu ostrzeszowskiego punktu szczepień masowych w biurowcu na ul. Daszyńskiego. Chociażby z powodu barier architektonicznych.

Nie wiem, czy państwo wiecie, że pacjentów niepełnosprawnych wojskowi zanosili na pierwsze piętro albo personel szczepiący schodził do człowieka niepełnosprawnego. To bardzo opóźniało szczepienia orzekła. Przed budynkiem gromadzili się ludzie. W trakcie mojego przyjścia stało na dole około trzydziestu osób (…) Ten budynek nie nadawał się do sprawnego szczepienia mieszkańców. Jeśli szpital dzierżawił ten budynek, to świadczy o niegospodarności.

W odpowiedzi starosta stwierdził, że dobrym rozwiązaniem problemu mogłoby się stać kierowanie osób niepełnosprawnych do punktu szczepień mieszczącego się w hali sportowej w Grabowie nad Prosną, uznawanego za jeden z najlepiej zorganizowanych w regionie. L. Janicki wyraził także wątpliwości związane z ponoszeniem przez Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia kosztów z tytułu dzierżawienia pomieszczeń we wspomnianym biurowcu.

Jest to koszt, który się mieści w dochodzie uzyskiwanym przez szpital z tego tytułu – przekonywał starosta. Według rozeznania, które zostało dokonane, już dość dawno nie było innego obiektu, który by w stu procentach spełniał wymogi.

Pomimo wszystkich tych zastrzeżeń, zdecydowana większość radnych głosowała za udzieleniem zarządowi wotum zaufania. ŁŚ