Około sześćset osób leczonych było dotąd na oddziale covidowym Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia. Ponad 120 z nich niestety przegrało walkę z chorobą. O aktualnej sytuacji oraz planach dotyczących rozwoju szpitala mówiono podczas czwartkowego posiedzenia Rady Miejskiej w Ostrzeszowie.

Ogłoszenia
wrobel

Prezes OCZ Magdalena Puziewicz-Karpiak przypomniała, że w listopadzie ubiegłego roku szpital przekształcono w jednoimienny, z wyłączeniem oddziałów pediatrycznego oraz ginekologoczno-położniczego.
W tym czasie odnotowaliśmy przyjęcie prawie 600 chorych, zakażonych wirusem SARS COV-2 oraz niestety, ta statystyka jest przykra, odnotowaliśmy ponad 120 zgonów. To też pokazuje jak bardzo niebezpieczny i zabójczy jest wirus – stwierdziła prezes.
Aktualnie na potrzeby chorych na COVID-19 przeznaczone są 84 szpitalne łóżka.

– W dniu dzisiejszym mamy obłożenie rzędu 49 łóżek, w tym 2 stanowiska respiratorowe – mówi dyrektor ds. medycznych Jarosław Iwaszkiewicz. – Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni, kiedy mieliśmy maksymalne obłożenie, dochodzące do 82 łóżek, teraz widzimy tendencję spadkową jeśli chodzi o liczbę pacjentów covidowych.
W związku ze stopniowo spadającą liczbą chorych, dyrekcja szpitala liczy na odmrożenia w niedalekiej przyszłości oddziałów służących pacjentom covidowym – chirurgicznego oraz wewnętrznego. Zdaniem prezes OCZ trzeba jednak mieć na uwadze to, że jesienią liczba zachorowań może znowu wzrosnąć. Co więc zrobić, aby izolować oraz leczyć osoby zakażone koronawirusem i jednocześnie prowadzić cztery podstawowe oddziały? Optymalnym rozwiązaniem ma być rozbudowa szpitala. Jak wiadomo, pierwotnie planowano, by na potrzeby pacjentów covidowych zaadaptować obiekt po kuchni i stołówce, ale okazało się, że jego zły stan techniczny na to nie pozwoli. Zapadła zatem decyzja o wyburzeniu i postawieniu zupełnie nowego, trzykondygnacyjnego budynku. W założeniu, na pierwszej kondygnacji przebywaliby zakażeni koronawirusem.

Druga kondygnacja przeznaczona byłaby dla pacjentów chirurgicznych, no i blok operacyjny jako trzecia kondygnacja – wyjaśnia M. Puziewicz-Karpiak, a J. Iwaszkiewicz dodaje. – Istniejący w szpitalu blok operacyjny, składający się z dwóch sal, został warunkowo dopuszczony do działalności. Z tego powodu, że nie spełnia warunków zarówno SANEPIDu, jak i nowych obostrzeń dotyczących tego typu miejsc. To wszystko mamy na uwadze i w takim kierunku idą nasze działania.
Starosta Lech Janicki wyraził nadzieję, że uda się na ten cel, a także inne prorozwojowe zadania w ostrzeszowskim szpitalu, pozyskać wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy.

Ogłoszenia
Gruchot