Czy posiadacze Karty Dużej Rodziny powinni mieć 30-procentową ulgę w opłacie za gospodarowanie odpadami komunalnymi? Podpisany przez osiem osób wniosek w tej sprawie trafił niedawno do Rady Miejskiej, która zajęła się jego rozpatrzeniem na swoim ostatnim posiedzeniu.

Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

Przypomnijmy, Karta Dużej Rodziny to system zniżek dla rodzin wielodzietnych. Przysługuje niezależnie od dochodu rodzinom z przynajmniej trójką dzieci. Zniżki mogą oferować nie tylko instytucje publiczne, ale również przedsiębiorcy prywatni. Zgodnie z obowiązującym prawem, samorząd gminny może objąć posiadaczy Karty Dużej Rodziny ulgami w zakresie opłat za odbiór odpadów, więc z formalnego punktu widzenia wniosek uznać należy za uzasadniony. Część radnych zgłosiła jednak wątpliwości innej natury.

 Problem ze ściąganiem należności za śmieci jest dosyć duży i poważny – stwierdził Antoni Marchiński. – W związku z powyższym, proszę zastanowić się nad tym czy rzeczywiście trzeba byłoby pomóc rodzinom wielodzietnym. Co roku mamy kłopoty ze ściąganiem należności za śmieci. W 2019 roku zaległości 999 osób fizycznych wyniosły ponad 324 tysiące złotych. W 2020 roku było to już 458 tysięcy złotych od 1236 osób, a w 2021 roku nastąpił spadek do 424 tysięcy złotych i 712 osób. To samo dotyczy osób prawnych. W 2019 roku – 180 tysięcy złotych, w 2020 roku – 167 tysięcy złotych, a w 2021 roku – 108 tysięcy złotych. Problem jest dosyć duży. Według wyliczeń pana skarbnika i pana burmistrza, gdybyśmy zgodzili się na 30-procentową zniżkę, to wtedy trzeba byłoby podnieść stawki o 3 złote. Pytam więc, o ile płacimy więcej za to, że nie możemy sukcesywnie i na czas ściągnąć tych pieniędzy od osób prawnych i fizycznych? My kredytujemy tych ludzi. Na bieżąco musimy płacić należności przedsiębiorstwu, które ściąga śmieci, natomiast te kilkaset tysięcy musimy kredytować. To są dosyć duże straty (…) Uważam, że musimy jakoś działać, żeby te wielkie kwoty zostały zmniejszone. Tak dalej być nie może.

Do wypowiedzi radnego odniósł się burmistrz Patryk Jędrowiak. Jego zdaniem A. Marchiński przekazał nieprawdę.

Nie płacimy więcej za to, że ktoś ma opóźnienie w płatności– zapewnił. –To, że ktoś nie płaci w terminie, nie oznacza, że nie płaci w ogóle, że te płatności się przedawniają i my ich nie ściągamy. Wszystkie należności są ściągane, ale procedura oczywiście trwa. Nie mamy wpływu na to, że ktoś nie płaci w terminie. Mamy wpływ na to, żeby te należności ściągnąć i one są ściągane. Nie kredytujemy też ludzi, jak powiedział pan radny, ponieważ w momencie, kiedy ktoś przekracza termin płatności, naliczane są odsetki. Tak więc, byłaby to specyficzna forma kredytowania, kiedy to musi płacić odsetki i to wszystko jest ściągane, w ostateczności także poprzez zajęcie konta przez Urząd Skarbowy.

A. Marchiński jednak nie ustępował. Na dowód, że opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów nie są ściągane w stu procentach poinformował, iż w 2020 roku dokonano umorzeń egzekucji ze względu na ich bezskuteczność na kwotę 7.124 zł.

– Żadna gmina nie ma 100%, nie jesteśmy wyjątkiem skomentowała przewodnicząca Rady Miejskiej Beata Calińska, a burmistrz dał do zrozumienia, że wskazaną przez radnego kwotę w zestawieniu z ogólną sumą uzyskiwaną z tytułu opłat za śmieci trudno uznać za znaczącą. –Po drugie, trudno ściągnąć należności od osób, które zdążyły umrzeć w tym czasie. To są przypadki, kiedy należności nie są już ściągane.

Mimo tych wątpliwości radni zdecydowali się skierować przedłożony im wniosek do merytorycznego rozpatrzenia przez komisje stałe. Dopiero wtedy zapadnie decyzja czy na sesji pojawi się projekt uchwały w sprawie wprowadzenia 30-procentowej ulgi dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Póki co sprawa pozostaje otwarta.

fot. www.ostrzeszow.pl

Ogłoszenia
Compre