Jeżeli nie zdarzy się jakaś katastrofa finansowa, to ten szpital do końca roku przetrwa w takiej wersji, w jakiej jest dzisiaj – stwierdził podczas ostatniego posiedzenia Rady Powiatu w Ostrzeszowie jej przewodniczący Tomasz Maciejewski. Była to konkluzja dyskusji, podczas której radni domagali się jasnej deklaracji co do przyszłości lecznicy.

Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

W przeddzień sesji zebrała się Komisja Finansów i Mienia Rady Powiatu, której gośćmi byli prezes  Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia Zbigniew Kluczkowski oraz główna księgowa Katarzyna Kwiatkowska. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie „przeanalizowano dane finansowe oraz raporty statystyczne dotyczące liczby świadczeń na oddziałach szpitalnych, izbie przyjęć, wieczorynce i w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, wskaźniki szpitalne (przyjęcia, wypisy, zgony, średni czas pobytu, porody, wskaźniki śmiertelności, wykorzystanie łóżek), realizację umów z NFZ (nadwykonania), przychody i koszty poszczególnych oddziałów, poradni, zespołu ratownictwa medycznego oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.”

W trakcie posiedzenia poinformowano, że aktualnie w szpitalu funkcjonują wszystkie dotychczasowe oddziały i wprowadzone zostały oszczędności w zakresie systemu organizacji pracy i zaopatrzenia. Jak czytamy „Została też ograniczona liczba łóżek (na chirurgii z 24 do 16, na ginekologii z 24 na 10, na neonatologii z 16 na 8) i co za tym idzie pewna liczba personelu medycznego. Na pediatrii, internie, oddziale paliatywnym oraz w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym liczba łóżek nie uległa zmianie. Działania oszczędnościowe będą kontynuowane. Nie ma zgody działających w OCZ związków zawodowych na ograniczenie finansowania przez OCZ zakładowego funduszu świadczeń socjalnych ani na zawieszenie pakietu świadczeń w zakresie jubileuszówek i odpraw.” Uznano ponadto, że „przekształcenie spółki prawa handlowego, jaką jest obecnie OCZ, w Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej jest prawnie możliwe, ale trudno wykonalne. Należałoby zlikwidować Spółkę i powołać SPZOZ, co wiązałoby się z ze spełnieniem szeregu wymogów, których szpital obecnie nie jest w stanie wykonać.” Padła też deklaracja, że samorząd powiatowy będzie nadal wspierał finansowo i organizacyjnie Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia.

Jaka jest wizja szpitala?

Temat powrócił następnego dnia na posiedzeniu Rady Powiatu. Radna Małgorzata Szymoniak-Staniszewska domagała się od starosty Lecha Janickiego jednoznacznego określenia, w jakiej formule szpital działał będzie do końca bieżącego roku.

Jaka jest wizja tego szpitala? Czy on w najbliższym czasie będzie się zmieniał, będziemy coś likwidować czy on tak już pozostanie do końca roku? dopytywała, a starosta odpowiadał. – Jeżeli się okaże, że w połowie roku nie dostaniemy pieniędzy na regulację płac, a to jest około 1,5 miliona złotych, to będzie dodatkowy problem do rozwiązania i nie wiem czy nam się to uda. Chcielibyśmy, aby dotychczasowa formuła funkcjonowania placówki była utrzymana i chyba to jest wola większości państwa radnych, a może nawet wszystkich. Jest to również wola pracowników i mieszkańców, którzy sporo uczynili, żeby nam to uświadomić. Ja do formuły czterooddziałowego szpitala jestem przywiązany od początku pracy w powiecie. Wszystko było robione w tym kierunku, aby tak się działo.

W tym momencie do dyskusji przyłączył się przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Maciejewski. Jego zdaniem sytuacja finansowa szpitala zaczyna się stabilizować.

Dzięki ogromnej pracy zarówno personelu administracyjnego, lekarskiego i pielęgniarskiego, dzięki zaangażowaniu mieszkańców i wszystkich radnych, bo każdy z państwa, za co dziękuję, wykonał olbrzymią pracę w tej sprawie, można powiedzieć, że w tym tunelu widzimy światełko, którego jeszcze niedawno nie było – powiedział. – Miejmy chociaż nadzieję, że będzie to tak funkcjonowało. Jeżeli natomiast w lipcu zdarzy się, że będzie niedoszacowane to, co ma obiecane personel pielęgniarski, to jest oczywiste, że będziemy musieli to na nowo przeliczyć, wrócić do tematu i być może podejmować bardzo ostre cięcia i decyzje.

Przewodniczący optował za tym, aby, bazując na aktualnych ustaleniach, złożyć społeczeństwu powiatu deklarację, że do końca tego roku nie dojdzie do ograniczenia zakresu działalności szpitala.

Proszę mi powiedzieć, jak mają planować porody kobiety, które nie będą wiedziały czy za miesiąc lub dwa ten szpital wciąż będzie – argumentował Maciejewski. One tu nie przyjdą.

Samorządowcy zapewniają, że priorytetem są dla nich kwestie społeczne, co oznacza, iż utrzymywane powinny być nie tylko oddziały szpitalne, które nie przynoszą strat, ale i te deficytowe.

I dokładamy z tego, z czego się da dołożyć, czyli na przykład z oddziału wewnętrznego tłumaczył przewodniczący Rady. – Wszyscy robimy to, żeby ten temat zamknąć pozytywnie dla całego społeczeństwa. Jest wiele zagrożeń w tej sprawie, ale wydaje mi się, że zmierzamy w dobrą stronę.

Radni oczekują oszczędności

W trakcie tego samego posiedzenia radni zgłosili kilka propozycji dotyczących oszczędności mogących doprowadzić do poprawy kondycji finansowej szpitala. Wiceprzewodniczący Jerzy Mucha wnioskował o zawieszenie inwestycji chodnikowych zaplanowanych na rok 2023, a także przeznaczenie na rzecz OCZ oszczędności z tytułu zimowego utrzymanie dróg powiatowych. Stefan Hebisz prosił z kolei, aby zacząć naliczać czynsz za wynajmowanie przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego obiektu na ul. Sikorskiego. Według jego obliczeń dałoby to kwotę rzędu 80.000 – 100.00 zł w skali roku. Stanisław Hemmerling szansy na dodatkowe wpływy upatrywał natomiast w rezygnacji z funkcji prezesa ds. medycznych i przekazania pełnej władzy w Ostrzeszowskim Centrum Kultury w ręce jednej osoby.

O dyrektorze ds. medycznych krąży powszechna opinia, że to dyrektor od spraw niepotrzebnych – oświadczył. – Bierze pieniądze… Umowa o pracę i prawdopodobnie jeszcze dodatkowo za ryczałt. To jest drenaż pieniędzy ze szpitala.

Dodatkowo radny wskazywał na przerost kadrowy w szpitalnej administracji.

Ludzie ściągnięci z Wrocławia, to trzeba wyeliminować. Oni tam mają pajęczynę do garnięcia co się da. Nie mówię o żadnym złodziejstwie, ale nad wyraz są podniesione wynagrodzenia grzmiał Hemmerling. ŁŚ

Ogłoszenia
J3M