Smutne wieści dotarły do naszej redakcji. W wieku 77 lat zmarł ks. prałat Stefan Szkaradkiewicz, wieloletni proboszcz Parafii Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej w Ostrzeszowie.

Ogłoszenia
Instal Grunt

7 kwietnia parafia św. Jadwigi Królowej w Ostrzeszowie poinformowała o śmierci emerytowanego proboszcza ostrzeszowskiej Fary. Ksiądz prałat przeszedł na emeryturę po 34 latach w lipcu 2018 roku roku i spędzał ją w Poznaniu.

Do Ostrzeszowa po raz pierwszy przyjechał w 1984 roku. – Byłem przerażony – wyznał w ostatnim wywiadzie z naszą redakcją. – Parafia miała w 1984 roku cztery kościoły: parafialny Fara, św. Mikołaja w Ostrzeszowie i dwa kościoły filialne: w Rojowie św. Wojciecha i w Olszynie św. Wawrzyńca. W Olszynie i Rojowie nie było prądu, msze św. były odprawiane co drugi tydzień, tylko w niedzielę. Na zasadzie – kto zamówił mszę św., musiał zamówić pojazd. Jak nie zamówił pojazdu, to ksiądz nawet nieraz nie jechał.

Swoją posługę kapłańską pełnił przez 34 lata. Parafianom dał się poznać jako dobry gospodarz. Wybudował dom katolicki, wyremontował będący w opłakanym stanie kościół farny. – Miał oświetlenie jak w hali fabrycznej. Podłoga była drewniana, kościół był strasznie zawilgocony, więc przed moim przyjściem ktoś skuł tynk do wysokości 1,5 metra i zakryto to wszystko boazerią – opowiadał. – Przerażony byłem ołtarzami, wszystkie były pomalowane na biało olejną farbą. Kościół zabrudzony, bo były tzw. piecyki akumulacyjne, które ogrzewały tylko centrum nad tymi piecykami, a więc i wilgoć, i zabrudzenie spowodowały, że malowidła, które w tej chwili są, były nieczytelne. Zgłaszali się do mnie różni malarze domowi i chcieli, żeby na nowo odmalować ołtarze, ja żadnego nie chciałem przyjąć. Opisano mnie w gazecie ostrzeszowskiej, że brudno w Farze, że nic nie robię. Było jednak inaczej…

Dzięki jemu wysiłkowi odrestaurowany został XVIII-wieczny drewniany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja, a we współpracy z organizacjami pozarządowymi doprowadził do powstania na dziedzińcu kościoła Obelisku Ofiarom Golgoty Wschodu.

Żegnając się z parafianami powiedział: – Dzieło zrobiłem i idę dalej na ten ostatni etap emeryta, przygotować się na wieczność…

Data pogrzebu ks. Szkaradkiewicza nie została jeszcze ustalona. RED

fot. Studio 6×6

Ogłoszenia
Salon Fryzjerski