Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 31-letni mieszkaniec pow. ostrzeszowskiego, który złamał kwarantannę i poszedł sobie na spacer. Teraz grozi mu nawet do 30 tys. zł grzywny.

- We wtorek na terenie powiatu ostrzeszowskiego doszło do kolejnego naruszenia kwarantanny domowej - informuje sierż. sztab. Adam Juszczak, rzecznik prasowy ostrzeszowskiej komendy policji. - 31-letni mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego był objęty kwarantanną od połowy marca. Wcześniej tego samego dnia byli u niego policjanci na kontroli. Pan nie skarżył się na żadne dolegliwości, niczego nie potrzebował. Funkcjonariusze przypomnieli o obowiązku pozostania w domu i ewentualnych sankcjach za niestosowanie się do kwarantanny.

Kilka godzin później, mężczyznę zmęczyło ciągłe przebywanie w domu i postanowił wybrać się na spacer. Na jego nieszczęście zauważył go patrol dzielnicowych. Mężczyzna zaczął zachowywać się nerwowo, głębiej skrył twarz pod kapturem. Dzielnicowi rozpoznali 31-latka.

- Mężczyzna był w pełni świadom  konsekwencji, jakie mu grożą za opuszczenie domu w trakcie kwarantanny. Nie miał nic na swoje wytłumaczenie - dodaje rzecznik.

Policjanci odeskortowali mężczyznę do domu z zachowaniem środków ostrożności, ponadto poinformowali go o sporządzeniu wniosku o ukaranie go do Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie. Przypomnijmy, za złamanie kwarantanny grozi obecnie 30 tysięcy złotych grzywny.