Sygnały płynące z Ministerstwa Edukacji Narodowej wskazują na to, że uczniowie szkół podstawowych, z wyjątkiem klas I-III, do wakacji być może nie wrócą już do ławek. Nauczanie zdalne wciąż będzie zatem obowiązującą formą realizacji programu. Czy szkoły w gminie Ostrzeszów są do tego przygotowane?

Dyrektor Zakładu Obsługi Placówek Oświatowych, Sławomir Cwojdziński, zapewnia, że tak. Jego zdaniem, przez ostatnie tygodnie zarówno nauczyciele, jak również uczniowie i ich rodzice zdobyli wiedzę i umiejętności pozwalające na kontynuację tego sposobu prowadzenia zajęć. Ułatwieniem ma być dla nich sprzęt komputerowy pozyskany i użyczony przez gminę.

-Z programu "Zdalna szkoła" otrzymaliśmy grant z pierwszej transzy w wysokości 80 tysięcy złotych – mówi S. Cwojdziński. – Za tę kwotę zakupiono nowe laptopy w ilości 25 sztuk, łącznie z licencjonowanym oprogramowaniem i osprzętem, które umożliwiają prowadzenie zajęć przez to medium. Przez dyrektorów zostało wykonane rozpoznanie wśród uczniów i ich rodzin.

Dodatkowo, gmina z własnego budżetu wyłożyła kilkanaście tysięcy złotych na zakup laptopów z rynku wtórnego. Używany, ale w pełni sprawny sprzęt trafił do kolejnych -blisko 30 rodzin, które wymagały tego rodzaju wsparcia. Co ważne, na tym nie koniec. W ostatnich dniach ogłoszono uruchomienie drugiej transzy środków w ramach programu „Zdalna szkoła”, z której ostrzeszowski samorząd również zamierza skorzystać. Do pozyskania jest grant w wysokości 105 tysięcy złotych, ale tym razem podział zakupionego sprzętu ma przebiegać zgodnie z określonymi kryteriami.

- Program ma być dedykowany przede wszystkim rodzinom wielodzietnym – wyjaśnia dyrektor ZOPO. – Po wykonaniu pewnych diagnoz, ministerstwo ustaliło, że te rodziny mają największe problemy z możliwością odrabiania zdalnych lekcji. W rodzinie wielodzietnej czasami jest jeden bądź dwa komputery i uczniowie nie mają możliwości w tym samym czasie wykonywania swoich zadań. A kiedy jeszcze któryś z rodziców wykonuje zdalną pracę, wtedy jest to bardzo skomplikowane.

W najbliższym czasie dyrektorzy szkół będą mieli zatem za zadanie przeprowadzić rozpoznanie, które z rodzin mających przynajmniej trójkę dzieci, wymagałyby wyposażenia w sprzęt do zdalnej nauki. Przypomnijmy przy tym, że laptopy trafiają do beneficjentów programu na zasadzie użyczenia. Tym samym, w momencie, gdy uczniowie będą mogli powrócić do nauki w standardowej formie, jednocześnie zostaną zobowiązani do oddania sprzętu. Nauczyciele prowadzący zdalną naukę, mają do dyspozycji szereg możliwości, przede wszystkim dziennik elektroniczny, ale też różnego rodzaju komunikatory i platformy umożliwiające spotkania online. Drogą elektroniczną prowadzona była też rekrutacja do szkół podstawowych, a wcześniej przedszkoli. Czas pokaże, czy nowoczesne technologie to jedynie rozwiązanie na czas pandemii, czy też już na stałe wkroczyły do szkół jako przydatne narzędzie w procesie edukacji. ŁŚ