Tragiczny finał miało spotkanie towarzyskie odbywające się 2 maja nad stawem przy ul. Kościuszki w Ostrzeszowie. 19-letni mężczyzna utonął, a jego 20 - letniego towarzysza cudem udało się uratować. O szczegółach zdarzenia i akcji ratowniczej rozmawialiśmy z Adamem Juszczakiem, pełniącym obowiązku oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.

-Około godziny 23.12 do dyżurnego KPP w Ostrzeszowie wpłynęło zawiadomienie o tym, że na gliniankach na ulicy Kościuszki w Ostrzeszowie kilka osób może się topić. Przybyły na miejsce patrol policji ustalił następująca wersję zdarzeń. Dwóch młodych mężczyzn w wieku 20 i 19 lat spędzało wspólnie czas przy gliniance. Nagle w niewyjaśnionych okolicznościach obydwaj znaleźli się w wodzie. Całą tą sytuację zauważył i usłyszał znajdujący się w pobliżu wędkarz, obywatel Ukrainy. Mężczyzna, kiedy zobaczył tonącą osobę nie zawahał się ani chwili, wszedł do zimnej wody i przy użyciu podbieraka, który podał tonącej osobie, udało mu się wyciągnąć 20-letniego mieszkańca powiatu ostrzeszowskiego. Ten młody mężczyzna, po wyciągnięciu stwierdził, że był tam razem z kolegą. Na początku informacje były sprzeczne co do liczby osób, które znajdowały się w wodzie, jednak suma summarum był w mniej jeszcze tylko 19-latek, który niestety został odnaleziony przed godziną 1:00 martwy przez straż pożarną. Zmarł pomimo podjętych działań resuscytacyjnych.
Uratowany 20-latek został zatrzymany przez policję do dyspozycji prokuratora. Był nietrzeźwy. Trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie. ŁŚ