Mimo wielu ostrzeżeń i apeli młodzi ludzie nie przestrzegają nowych obostrzeń dotyczących gromadzenia się osób. Policjanci interweniowali w ten weekend aż pięć razy. Funkcjonariusze ani razu nie pouczyli sprawców. Posypały się mandaty i wnioski do sądu.

W piątek około godziny 21:00 w Siedlikowie mandatami zostało ukaranych trzech młodych mężczyzn – spotkali się towarzysko. Natomiast około 22:30 w Olszynie czwórka znajomych nie mogła wytrzymać bez swojej bliskości. Dzielnicowi, poza przypomnieniem o nowych przepisach, zaakcentowali powagę sytuacji mandatami.
W sobotę około południa w Kobylej Górze tamtejsi funkcjonariusze musieli podjąć interwencję wobec czteroosobowej grupy. Każda z osób odeszła z mandatem. Natomiast po dwa mandaty, po 100 złotych każdy, otrzymało trzech mężczyzn, którzy około 17:00 na ulicy Norweskiej w Ostrzeszowie spożywali wspólnie alkohol.
Niechlubnymi rekordzistami byli jednak dwaj młodzi mężczyźni, którzy około godziny 19:50 zrobili sobie w centrum miejscowości Kraszewice popijawę. Jeden z mężczyzn przeprosił i przyjął mandat karny, natomiast drugi buńczucznie oznajmił, że nikt nie ma prawa ograniczać jego swobody i może chodzić i pić, gdzie chce. Mężczyzna będzie miał okazję uargumentować swoje stanowisko przed Sądem Rejonowym w Ostrzeszowie, gdzie został skierowany wniosek o ukaranie go.
- Nie maleje ilość osób zarażonych koronawirusem. Nie ulegną też zmniejszeniu kary za nieprzestrzeganie nowych przepisów dotyczących gromadzenia się osób. Policjanci nie będą korzystać z pouczeń dla osób, które przez swoją nierozwagę i lekkomyślność narażają innych na ekspozycję – przestrzega sierż. sztab. Adam Juszczak, rzecznik prasowy ostrzeszowskiej komendy policji.