Na swoim ostatnim posiedzeniu Rada Miejska w Ostrzeszowie wystosowała apel do Prezesa Rady Ministrów o natychmiastowe wprowadzenie nowych regulacji prawnych, dotyczących stacji bazowych telefonii komórkowej. Jego autorzy chcą, by powstała w naszym kraju jedna wspólna infrastruktura dla wszystkich operatorów.

Jednym z impulsów do działania stała się dla władz samorządowych Ostrzeszowa sytuacja panująca na ulicy Pogodnej. Jej mieszkańcy już od roku protestują przeciwko budowie 55-metrowego masztu telefonii komórkowej w bezpośrednim sąsiedztwie ich posesji.

- Oni są świadomi, że samorząd gminny nie ma tutaj pola do działania - mówi burmistrz Patryk Jędrowiak. – Miejscowym planem zagospodarowania nie można zakazać budowy masztów. Starostwo natomiast wydaje decyzje na podstawie miejscowego planu zagospodarowania, więc tak naprawdę decyzje dotyczące polityki telekomunikacyjnej leżą w gestii ministerstwa.

Jak dodaje burmistrz, propozycja zawarta w apelu zaczerpnięta jest z rozwiązań stosowanych już na zachodzie Europy.

- Tam z tych masztów mogą korzystać różni nadawcy, umieszczając swoje nadajniki – zaznacza P. Jędrowiak. – W Polsce jest tak, że każdy nadawca buduje swoje maszty. To jest kompletnie niekontrolowane. W niektórych miastach są przypadki, że powstaje kilkanaście masztów w bliskiej okolicy, a potem rozchodzenie się fal też nie jest w jakikolwiek sposób kontrolowane. Nie chodzi o to, żeby straszyć i mówić, że na pewno jest szkodliwe, ale po prostu nie jest to kontrolowane.

Autorzy apelu zwracają uwagę, że już teraz na terenie Ostrzeszowa, w niewielkich odległościach od siebie, stoi siedem masztów telefonii komórkowej, a w planach jest budowa kolejnych. Budzi to niepokój i sprzeciw mieszkańców. W przekonaniu burmistrza konieczne jest więc wprowadzenie prawnych regulacji w tym zakresie.

- Na przykład spółka skarbu państwa mogłaby stawiać maszty, a prywatni nadawcy za określoną opłatą mogliby z nich korzystać. Byłoby to pod większą kontrolą. W tej chwili maszt może być postawiony dosłownie wszędzie. Każdy nadawca szuka sobie miejsca, bo nie ma wspólnej infrastruktury do tego – zwraca uwagę Jędrowiak.

To oczywiście tylko jeden z wariantów, które można w tym kontekście brać pod uwagę. Na tym etapie trudno mówić o rozwiązaniach szczegółowych. Te musiałyby zostać wypracowane w toku prac na szczeblu centralnym. Samorządowcy zwracają jedynie uwagę na problem, który widzą sami i który sygnalizują im coraz częściej mieszkańcy. P. Jędrowiak zapowiada przesłanie apelu także do pozostałych urzędów miast i gmin na terenie powiatu ostrzeszowskiego. Nie jest więc wykluczone, że inni burmistrzowie i wójtowie poprą go swoimi podpisami. ŁŚ