Dziurawa i do tego błotnista droga powiatowa z Kotłowa do Przygodziczek jest prawdziwą zmorą poruszających się nią mieszkańców. - Nie da się już tak jeździć! Czy w tych czasach może tak być? - pytają zdesperowani i na dowód przesyłają zdjęcia.

Temat nie jest nowy. Mieszkańcy gm. Mikstat już od lat bezskutecznie proszą urzędników o pomoc. - Ta sprawa przejawia się już dość długo - nie ukrywa burmistrz Henryk Zieliński. - Tam już było wiele interwencji, nawet komisja Rady Powiatu była na miejscu oglądać tę drogę. Szukaliśmy różnych form, oczywiście jedynym rozwiązaniem jest wykonanie trwałej nawierzchni bitumicznej.

Zieliński nie ukrywa jednocześnie, że w obecnej sytuacji finansowej, powiatu na taką inwestycję nie stać. - Przedstawiciele powiatu oceniają, że to jest niewykonalne w tym momencie - mówi burmistrz, dodając jednocześnie, że na powiatowej liście dróg do  remontu na terenie gminy Mikstat jest więcej pilnych pozycji. - Badając natężenie ruchu w powiecie - z danych, które posiadam - największy ruch samochodów jest na drodze Ostrzeszów -Mikstat, mimo że jest tam nawierzchnia bitumiczna, jest ona w fatalnym stanie.  (...) Ona powinna w pierwszej kolejności wejść do remontu.

Dziura na dziurze

Mieszkańcy mają jednak już dość. Jak mówią, latem męczą się w tumanach kurzu, a wiosną i jesienią toną w błocie. - Da się tam przejechać, ale co to za jazda, jak tam jest dziura na dziurze. Przyjadą naprawić to sipami dwóch sypie i się tak bawią jak dzieci na podwórku piaskiem - nie kryje swojego rozgoryczenia sołtys Kotłowa Wojciech Matysiak, który nie ukrywa, że o drogę mieszkańcy walczą już od dobrych kilkunastu lat. - Tu dużo ludzi jeździ, nawet samochody dostawcze...

Światełko w tunelu pojawiło się w ubiegłym roku, kiedy delegacja z sołtysem na czele w Starostwie Powiatowym dowiedziała się, że jest szansa, że droga zostanie wykonana w trzech etapach. - Ja mówię zróbcie na trzy razy, tylko żeby było, ale nie zrobiono absolutnie nic - rozkłada bezczynnie ręce sołtys.

Mimo licznych interwencji, kierowcy żalą się, że ich prośby są bezskuteczne. Zniecierpliwieni zdjęcia odcinka drogi publikują w internecie na jednym z portali społecznościowych, próbując w ten sposób zachęcić do walki o drogę również pozostałych mieszkańców. - Tragedia, żeby w tych czasach nie było asfaltu - padają komentarze.

- Ciekawe, a co, gdyby każdy mieszkaniec zawiózł do Powiatu swój rachunek od mechanika za naprawę zawieszenia w aucie... - dodaje ktoś inny. Są też i opinie bezpośrednio uderzające w urzędników. - Szkoda, że nie miałem czasu, bo nagrałbym i wysłał do "Uwagi", jak facet z Rejonu przywiózł 1 przyczepę tłucznia na przyczepie 4-tonowej i szuflą zatykał dziury starczyło na 200 m - komentuje jedna z internautek.



ODPOWIEDŹ

Droga Kotłów – Przygodziczki jest drogą gruntową długości ok. 2,2 km. Powiat ma łącznie 20 km takich dróg, które utrzymywane są na bieżąco poprzez profilowanie korpusu drogi oraz nawożenie kruszywa.

Przedmiotowa droga nie ma rowów odwadniających, co utrudnia spływ wód opadowych. Nie spełnia ona przesłanek kwalifikujących ją jako drogę powiatową (mimo, że nią jest) i stanowi przede wszystkim dojazd do określonej liczby posesji, a natężenie ruchu na niej jest znikome. Innymi słowy jest drogą peryferyjną.

Na rok bieżący samorząd powiatowy zakłada dalszy remont drogi Ostrzeszów – Mikstat w kierunku Potaśni (to droga najbardziej obciążona ruchem ze wszystkich dróg powiatowych), a w gminie Mikstat zakończenie budowy chodnika w Biskupicach Zabarycznych. Miasto i gmina Mikstat proponuje partycypację w kosztach likwidacji miejsc niebezpiecznych na drodze Kotłów – Kaliszkowice Ołobockie. Łączna suma wspólnych nakładów na chodniki i drogi w gminie Mikstat osiągnie ok. 450 tysięcy złotych. Nie ma w tych wartościach wydatków na wykonanie drogi bitumicznej do Przygodziczek, co musiałoby dodatkowo pochłonąć, tak myślę, dwukrotność podanej kwoty.

Mogę zapewnić, że droga ta będzie na bieżąco utrzymywana i naprawiana. O ile uda się ustalić jej dokładny przebieg, zarządca drogi postara się w bieżącym roku poprawić jej odwodnienie. Być może niezbędna tu będzie zgoda właścicieli sąsiednich gruntów na wejście w ich nieruchomości, gdyż pas drogowy na niektórych odcinkach jest bardzo wąski.

Jednak decyzję o inwestycji – w rozumieniu budowy nawierzchni bitumicznej - może podjąć jedynie Rada Powiatu. Ponieważ droga nie kwalifikuje się do uzyskania jakiegokolwiek dofinansowania z programów unijnych, bądź krajowych, koszty ponieść musi samorząd powiatowy, być może wsparty przez samorząd gminny.

                                                                                                                                                                              

                                                                                                           Starosta Ostrzeszowski

                                                                                                                    Lech Janicki