Drugoligowcy UKS Piast Poprava Ostrzeszów przyzwyczaili nas już do okazałych zwycięstw, dzięki którym w pełni zasłużenie zajmują fotel lidera. Nie inaczej było także w ostatnią sobotę (9 października), kiedy na wyjeździe pokonali drużynę Wichra Lisiec Wielki aż 8:2. To trzecie zwycięstwo w trzeciej kolejce rozgrywek!

Ogłoszenia
wrobel

Biorąc pod uwagę wynik, a także fakt, że ostrzeszowianie mierzyli się z beniaminkiem drugiej ligi, można było spodziewać się łatwego pojedynku. Nic bardziej błędnego. Gospodarze postawili liderowi twarde warunki, potwierdzając znakomite przygotowanie do sezonu. Dość powiedzieć, że mają na koncie już dwie wyjazdowe wygrane z Ochmanem Raszków i Tajfunem Ostrów Wielkopolski.

– Pierwszy raz ta drużyna występuje w drugiej lidze, ale posiada w swoim składzie zawodników, którzy występowali już w przeszłości na arenie drugoligowej podkreśla prezes UKS Piast Poprava Jarosław Krzywaźnia. – 8:2 wygląda na spokojny wynik, natomiast trzeba oddać zespołowi gospodarzy, że postawili nam trudne warunki. Tak samo jak z Opalenicą, wynik nie do końca odzwierciedla przebiegu gry. Myślę, że byliśmy zespołem lepszym, ale wynik może trochę zamazywać obraz spotkania.

Przypomnijmy, że w poprzedniej kolejce nasz zespół zdobył komplet punktów walkowerem. Rywale z Ochmana Raszków nie zdołali bowiem skompletować składu na mecz. Zdaniem J. Krzywaźni zwycięstwo po sportowej walce smakuje zdecydowanie lepiej.

Dużo bardziej cieszą nas zwycięstwa przy pingpongowym stole. Im więcej wyzwań w tym roku, tym będziemy lepiej przygotowani do playoffów– zaznaczył. Każdy mecz się dla nas liczy, natomiast kluczowa forma ma przyjść dopiero w maju czy czerwcu. Im więcej będziemy mieli trudnych wyzwań, tym lepiej zaprocentuje to w decydujących meczach.

Wspomnianych wyżej wyzwań z pewnością nie zabraknie w najbliższych tygodniach. Ostrzeszowski team rozegra bowiem kilka z rzędu spotkań na szczycie drugiej ligi wielkopolskiej. 30 października na własnej hali zmierzą się z aktualnie trzecią drużyną w tabeli- Wametem Dąbcze. Zapowiada się kolejny trudny bój, tym bardziej, że w składzie rywali znajdzie się Michał Krzyżanowski, uznawany za najlepszego zawodnika rozgrywek, jeszcze do niedawna występujący na parkietach pierwszej ligi. 13 listopada UKS Piast Poprava wyjeżdża natomiast do Śmigla, by rywalizować z tamtejszą Polonią, zajmującą drugie miejsce w tabeli.

– W tamtym roku mieliśmy niekorzystny bilans z Polonią Śmigiel, bo jedno zwycięstwo i dwie porażki – przypomina J. Krzywaźnia. – Chęć rewanżu na pewno jest spora.

Z kolei 20 listopada do Ostrzeszowa przyjadą ekipy: Fairplayce Poznań oraz Tajfun Ostrów Wielkopolski.

Przez to, że w tamtym roku graliśmy w barażach o pierwsza ligę, chyba wszyscy uważają nas za jednego z faworytów do wygrania ligi, każdy się na nas dodatkowo motywuje – mówi prezes UKS Piast Poprava. –A trzeba powiedzieć, że wyniki innych meczów w tej kolejce pokazują, jak ta liga jest wyrównana. O ile we wcześniejszych sezonach była pewna dysproporcja pomiędzy czołowymi zespołami a tymi, które broniły się przed spadkiem, tak w tym sezonie bardzo trudno wskazać te dwa zespoły, które będą walczyć o grę w barażach o pierwszą ligę.

Jesteśmy przekonani, że jednym z tych zespołów będzie właśnie UKS Piast Poprava Ostrzeszów. Warto dodać, że triumf w drugiej lidze to nie jedyne weekendowe osiągnięcie klubu. Startujący w jego barwach Jerzy Przygoda zwyciężył w kategorii wiekowej 75-79 lat podczas Grand Prix Polski Weteranów odbywającego się w Gliwicach. Na uwagę zasługuje to, że w całych zawodach stracił zaledwie jednego seta.

Fot. Z. Szczepaniak

Ogłoszenia
Zielony Ogród