Połącz się z nami
PROSMED2

Aktualności

Szpital czy wydział komunikacji? Spór o priorytety w gronie radnych powiatowych

Opublikowano

w dniu

Co dalej z budynkiem po banku PKO w Ostrzeszowie? Czy nadal jest szansa, że powstanie tam nowa siedziba wydziału komunikacji czy też za sprawą jednej z ostatnich decyzji Rady Powiatu temat ten można uznać za zamknięty? 1.240.000 złotych przeznaczone w tegorocznym budżecie na adaptację obiektu zostało bowiem przekazane na wsparcie finansowe Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia. Propozycja ta podzieliła radnych i doprowadziła do przerwania obrad.

Sesja rozpoczęła się zgodnie z planem, a więc w piątek 24 października i początkowo przebiegała bez komplikacji. Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy przystąpiono do rozpatrywania uchwał wprowadzających zmiany w budżecie na bieżący rok oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej. W obu tych dokumentach znalazła się informacja o rezygnacji z realizowania zadania pod nazwą „Dostosowanie budynku przy Ulicy 1 Maja 3A na potrzeby wydziału komunikacji” i jednocześnie podwyższeniu kapitału zakładowego OCZ w celu zapewnienia środków na nowy sprzęt medyczny, modernizację bloku operacyjnego oraz zakup karetki. Powodem takiej decyzji są w dużej mierze wyniki przetargu na przebudowę wraz ze zmianą sposobu użytkowania byłej siedziby banku PKO na potrzeby administracyjno-biurowe. Postępowanie zostało unieważnione, ponieważ najkorzystniejsza oferta opiewała na kwotę 1.316.000 zł, o 76.000 zł wyższą od planowanej przez samorząd powiatowy.

Uważam, że warto byłoby dać sobie szansę w kolejnym roku, może nawet w kolejnych dwóch latach, aby mimo wszystko sprawę dopiąć do końca – stwierdził wicestarosta Lech Janicki. – Tym bardziej, że jest opracowana dokumentacja, która została skorygowana, poniesione zostały koszty. Do tematu warto byłoby się przymierzyć. Na pewno nie będzie to łatwe, niemniej jednak wykluczanie tego w taki sposób jest chyba niezbyt właściwe i może trącić pewną niegospodarnością z naszej strony. Tam zostały zaserwowane naprawdę spore kwoty i myślę, że nie powinniśmy tego tematu zupełnie zarzucać. Tym bardziej, że wydział, który miałby się tam mieścić, na pewno zgłasza potrzeby, nie tylko jeśli chodzi o dogodność obsługi, ale również sprawy archiwalne. Na pewno pozostawienie tego obiektu w zawieszeniu na następne lata nie będzie dobrze odebrane i powinniśmy chyba trochę w tym względzie zweryfikować swoje podejście.

L. Janicki postulował, by zadanie pozostawić w planie finansowym, z określeniem chociażby niewielkiej kwoty na realizację. Dopytywany przez przewodniczącego Rady Powiatu Tomasza Maciejewskiego dodał, że mogłoby to być chociażby 100 tysięcy złotych, uzyskane poprzez uszczuplenie środków zarezerwowanych na wkład własny powiatu w przypadku pozyskania przez OCZ dofinansowania na sprzęt.

Reklama
Befit

Nie będę ukrywał, jestem przeciwny zmniejszeniu środków na udział własny do zakupu sprzętu do szpitala – oświadczył Maciejewski. – Z tego co kojarzę, chodzi tam też o karetkę pogotowia, więc dziwne by było, gdybyśmy dzisiaj rezygnowali z potencjalnych pieniędzy na poziomie 80% dofinansowania związanego ze sprzętem w szpitalu. Ja tego wniosku nie poprę.

Stanowisko przewodniczącego Rady Powiatu podzielił szef komisji zdrowia Bartosz Strzelecki.

Wszyscy się zgadzamy, że szpital ma być dofinansowany – stwierdził. – Mamy możliwości sami jako powiat zadziałać chociażby z ambulansem, nie musimy prosić organizacji i fundacji, jak to bywało wcześniej. Mamy możliwość modernizowania bloku operacyjnego, który jest warunkowo dopuszczany. Tych inwestycji jest mnóstwo. Ja też będę przeciwny temu wnioskowi, bo albo chcemy coś zrobić, żeby ten szpital nam służył, albo łatamy dziury jakimiś innymi pomysłami.

Radny Adam Grzyb ocenił, że członkowie Zarządu Powiatu, którzy stoją za przygotowaniem omawianych zmian w budżecie i WPF za wszelką cenę starają się storpedować zamiar przeniesienia wydziału komunikacji.

Reklama
Befit

Zmienił pan starosta zdanie, podobnie jak część członków zarządu, pod presją nie wiem jakiego gremium. Taki jest fakt, nie chcecie tej inwestycji – dodał, przypominając, że jeszcze kilka tygodni wcześniej opowiadano się za powtórzeniem przetargu zmierzającego do wyłonienia wykonawcy przebudowy. – Nagle pojawia się projekt uchwały, który nie został w żaden sposób przegłosowany na komisji wspólnej, nie było żadnych spotkań roboczych w gronie wszystkich zainteresowanych radnych. Budynek kupiony kilka lat temu, plany znane od dawna, płacony podatek od nieruchomości, płacona dzierżawa za parking, 7 tysięcy rocznie do gminy, wydane pieniądze na projekt i nagle, zrobiona tak przez woalkę, uchwała, nikt nic nie wie i ten projekt usuwamy nie tylko z tego budżetu, ale też z WPF. To znaczy, że go kasujemy całkowicie, bo część osób go nie chce. To jest tajemnica poliszynela (…) Zrobiliście to panowie w trzech (Dariusz Świtoń, Paweł Galbierczyk i Marek Nowiński, przyp. red.), przygotowaliście na zarządzie tę uchwałę. Nie było starosty Janickiego, nie było pani Anny Mądrej. Przygotowaliście tę uchwałę bez ich udziału i teraz stawiacie nas przed faktem dokonanym, ale tak się składa, że to zarząd wykonuje uchwały Rady Powiatu, a nie odwrotnie.

W dyskusję włączył się również wspomniany wyżej starosta Świtoń.

Po prostu nie wyrobiliśmy się i przetarg wyszedł gorzej – powiedział. – Zabrakło 76 tysięcy. Nie mamy na ten moment, żeby dołożyć. Tak naprawdę mieliśmy zamiar zmieścić się w kwocie 1 miliona złotych. Wyszło ponad 1,3 miliona. To nie tylko 76 tysięcy, bo do tego dochodzą koszty wyposażenia tego budynku i dostosowania. Myślę, że ogółem jest to ponad 300 tysięcy złotych.

Radny Jan Puchała zapytał wprost, czy wycofanie finansowania dla przebudowy budynku na ulicy 1 maja jest równoznaczne z zamiarem jego sprzedaży.

Reklama
Befit

Jeżeli wyrzucimy to teraz z WPF, to to już nigdy nie wejdzie – orzekł. – Każdy rok zwłoki w remoncie to wyższe koszta. Chciałbym usłyszeć, czy nie robimy i sprzedajemy. Wtedy będę wiedział co robić.

Starosta Dariusz Świtoń zaprzeczał, ale w toku sesji pojawiły się głosy wyraźnie optujące na tym wariantem.

Mam od początku wrażenie, że chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. Chcemy, żeby coś powstało, ale niekoniecznie liczymy się z kosztami – komentował B. Strzelecki. – Ja bym chciał jednego, żeby pani prezes (Agnieszka Kubot-Krawczyk, prezes OCZ, przyp. red.) miała w szpitalu taki spokój, nie musiała zastanawiać się skąd brać pieniądze na inwestycje.

Kolejne wypowiedzi coraz wyraźniej potwierdzały, że temat zagospodarowania obiektu po banku PKO budzi w Radzie Powiatu poważne kontrowersje i podziały, których nie udało się załagodzić przed rozpoczęciem obrad.

Reklama
Befit

Ja mówię otwarcie – ten bank trzeba sprzedać i pieniądze zainwestować w salę operacyjną, bo w końcu przyjdzie ktoś i powie „nie dopuszczamy tego dłużej” – powiedział wprost T. Maciejewski. – I wtedy jest koniec szpitala. To jest moje zdanie od dwóch lat i tego nie zmieniam.

W związku z tym, że szanse na osiągnięcie porozumienia były bliskie zeru, radny A. Grzyb złożył wniosek o przerwanie sesji i dokończenie jej w poniedziałek (27 października). Tak też się stało. Przerwa pomogła w osiągnięciu kompromisu, ponieważ posiedzenie kontynuowano już w innej atmosferze. Zmiany w budżecie i WPF zostały przyjęte większością głosów, a projekt uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego OCZ – jednogłośnie. Takie rozstrzygnięcie nie dało jednak jasnej odpowiedzi na pytanie zadane na początku artykułu i sprawa przeprowadzki wydziału komunikacji wydaje się nadal otwarta. ŁŚ

Fot. www.powiatostrzeszowski.pl

Reklama
Befit
Reklama
w tekst2
Kliknij żeby komentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − jedenaście =

Popularne tematy