Wraz z końcem rundy jesiennej doszło do bardzo ważnej zmiany w zespole mikstackiej Lilii. Po 2,5 latach współpracy, zarząd pożegnał się z trenerem, Andrzejem Nowickim i zatrudnił na jego stanowisko Radosława Torza, który w przeszłości prowadził m.in. zespół Pelikana Grabów, Koronę Pogoń Stawiszyn. Obecnie pod jego wodzą szkolą się też juniorzy Calisii Kalisz.

- Znamy się już od jakiegoś czasu. Byłem u niego też kiedyś w Kaliszu na meczu. Rozmawialiśmy już nawet przed sezonem, że przy ewentualnych naszych kiepskich wynikach, przyszedłby do nas do klubu i wsparł nas swoją wiedzą i możliwościami trenerskimi. Kiedy nasz były trener p. Andrzej zrezygnował, postanowiliśmy, że zaczniemy współpracę już od rundy wiosennej - zdradza prezes Lilii Mikstat, Zbigniew Kołodziejczak, który optymistycznie patrzy w przyszłość i wierzy w utrzymanie drużyny. Torz nie będzie miał jednak łatwego zadania. Lilia po rozgrywkach jesiennych zamyka tabelę czwartej grupy klasy A. Beniaminkowie zgromadzili tylko pięć punktów. - Mieliśmy plan zajęcia jak najlepszego miejsca w naszej grupie. Po kilku kolejnych porażkach, wspólnie z trenerem p. Andrzejem Nowickim postawiliśmy sobie cel, że w następnych meczach musimy zdobyć odpowiednią ilość punktów. Niestety, nie udało nam się tego zrealizować. Trener chciał już zrezygnować po tych meczach, ale za moją namową i prośbą, poprowadził nasz klub do końca rundy jesiennej. Sam stwierdził, że drużyny nie zmienimy, więc niech lepiej przyjdzie ktoś inny w jego miejsce - zdradza Kołodziejczak. - Pomimo tego, że u nas wyniki były bardzo kiepskie, rozstaliśmy się z p. trenerem Andrzejem w miłej atmosferze, tym bardziej, że już wcześniej mieliśmy dogadane nasze ustalenia co do dalszej ewentualnej współpracy lub jej zakończeniu. Nie było żadnych niepotrzebnych aluzji i pożegnaliśmy się tak, jak to powinno normalnie wyglądać.

Mimo, że runda dobiegła końca, piłkarze rozpoczęli odpoczynek dopiero kilka dni później. Radosław Torz nie chciał czekać do połowy stycznia (wtedy mają rozpocząć się przygotowania) i w sobotę, 16 listopada, zwołał swoich podopiecznych na sparing. W Kaliszu, Lilia przegrała z Calisią 14 2:3.

Teraz mamy przerwę i czas na regenerację, potem bierzemy się ostro za treningi. Od nowego trenera oczekujemy na pewno dobrej współpracy i tego, że na wiosnę spokojnie utrzymamy się w A klasie. W naszej lidze na pewno jest kilka drużyn z bardzo dużym potencjałem, które walczą o awans. Mają one odpowiednią kadrę co mecz i oczywiście pieniądze, nie ma co się oszukiwać., Według mnie spokojnie możemy walczyć o środkową część tabeli - pełen pozytywnych myśli jest również zawodnik, Dawid Olczak. - Zawsze brakowało graczy z podstawowej 11. Nie chce mówić o tym, że ta liga nas przerosła. Naprawdę zagraliśmy kilka bardzo dobrych spotkań, ale brakło nam szczęścia po prostu.

Na inaugurację wiosny, mikstaczanie zmierzą się u siebie z Pogonią Trębaczów. O przygotowaniach zimowych informować będziemy na bieżąco. AG


Radosław Torz (na zdjęciu)