O niezwykłym szczęściu mogli mówić piłkarze Victorii, którzy wywalczyli trzy punkty w ostatnich minutach spotkania. Mecz ogólnie nie należał do tych który wspominać będziemy przez dłuższy czas. Żadna z drużyn nie wyróżniała się szczególnie dobrą grą ani popisowymi akcjami. Kibice zgromadzeni na stadionie mimo w końcu sprzyjającej pogody narzekali na nudne widowisko.

W 9 minucie najmłodszy z braci Skrobaczów celował w kierunku bramki Piasta, ale uderzenie cudem obronił golkiper rywali. Przez następne minuty nie działo się nic ciekawego, co można byłoby opisać. Dopiero przez końcem pierwszej części, groźnie zrobiło się pod bramką Michałowicza. Najpierw na prowadzenie wyprowadzić nas mógł Stawiński, bramkarz wybił jednak futbolówkę nad poprzeczkę a następnie okazje miał jeszcze Adrian Barański oraz Łukasz Duczmal, którego strzał minął światło bramki. Pierwsza połowa kończy się bezbramkowym remisem.

Drugie czterdzieści pięć minut wyglądało bardzo podobnie jak pierwsze. Drużynom ewidentnie odpowiadał aktualny wynik. W 53 minucie w mur uderzył Stawiński a dziesięć minut później ten sam zawodnik wyszedł na czystą pozycję, ale posłał piłkę zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza. Dopiero na pięć minut przed końcem w zamieszaniu w polu karnym do piłki dostaje się Dolata i celuje ją w same okienko. Victoria wygrywa 1:0!

Mecz niestety nie był dobrym widowiskiem dla kibiców. Obie drużyny grały bardzo zachowawczo, ale udało się z tego meczu wycisnąć 3 pkt,co bardzo cieszy gdyż sztuką jest grać słabo a wygrać. Krótko mówiąc to cechuje dobry zespół- Radosław Dolata (zdobywca bramki)

Bramka: Radosław Dolata (85 min)                                                                                                                     

Skład Victorii Ostrzeszów: Jankowski, Duczmal, Domagalski, Szczepański, Skrobacz Artur, Pasiak, Dolata (90' Paroń), Barański (86' Maciaczyk, Dubiel, Skrobacz Robert, Stawiński

Nowy miesiąc Victoria rozpocznie od niezłego maratonu, ponieważ już we wtorek (3 maja) ostrzeszowianie rozegrają derbowy mecz w Mroczeniu, gdzie trenerem jest nasz były szkoleniowiec  - Pan Dariusz Szczepaniak. Wywiezienie trzech punktów z co prawda ciężkiego terenu nie powinno być problemem, ponieważ tamtejszy Orzeł zamyka czwartoligową tabelę z brakiem szans na utrzymanie.

A w najbliższą sobotę ostrzeszowscy sympatycy futbolu będą mogli zobaczyć kolejny mecz u siebie. Tym razem do Ostrzeszowa przyjedzie Olimpia Koło. Zachęcamy do spędzenia majówki kibicując naszym piłkarzom. (KR)

wtorek 3 maja godz.14.00 Orzeł Mroczeń - Victoria Ostrzeszów

sobota 7 maja godz.16.00 Victoria Ostrzeszów - Olimpia Koło