Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie rodziców 2-latka, który 14 lipca br. utonął w zalewie w Antoninie (pow. ostrowski). Śledczy zabiegali o środek izolacyjny, wskazując na rozbieżności w zeznaniach zarówno rodziców, jak i świadków.

Ogłoszenia
wrobel

Choć rodzice przeżyli ogromną tragedię, a do tego wychowują jeszcze 12-letnią córkę, ostrowska prokuratura wnioskowała do sądu o areszt.

Podstawą sformułowania tego wniosku była kwestia zapewnienia prawidłowego toku tego postępowania, w tym wyjaśnienia pewnych rozbieżności, które pojawiały się w zeznaniach zarówno rodziców, jak i świadków – wyjaśnia Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. – Należy podkreślić, że sąd podzielił konieczność zastosowania środka, ale uznał, że środki nieizolacyjne będą wystarczające.

Rodzice mają zakaz opuszczania kraju i muszą meldować się na policji dwa razy w tygodniu. Prokuratura mogła zaskarżyć tę decyzję, ale odstąpiła od tego prawa. Zanim bowiem sąd rozpatrzyłby jej zażalenie, rodzice i tak już wyszli na wolność.

Te osoby wyszły i mogły się swobodnie kontaktować między sobą, a więc wnoszenie (zażalenia – red.) byłoby askuteczne, bo z kim się miały skontaktować to już się skontaktowały – dodaje prokurator Maciej Meler.

Rodzice chłopca to obywatele Ukrainy. Usłyszeli zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia, za co grozi im do 5 lat więzienia. Przyznali się do winy.

W środę, 14 lipca około godz. 7.00 osoba spacerująca nad brzegiem jeziora Szperek w Antoninie zauważyła przy pomoście unoszące się na wodzie ciało dziecka. 1,5-godzinna reanimacja nie przyniosła rezultatów. W tym czasie rodzice chłopca prawdopodobnie spali. O śmierci syna dowiedzieli się od policjantów. Matka miała promil alkoholu w organizmie, ojciec był trzeźwy.

Rodzina wspólnie ze znajomym i jego córką przyjechała do Antonina dzień wcześniej. Wynajęli domek około 200 metrów od jeziora. Jak ustaliła prokuratura nie zamknęli na noc drzwi, przez co chłopiec wyszedł niezauważony, spadł z pomostu do wody i utopił się. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, aby ustalić, kiedy dokładnie doszło do tragedii.

źródło: faktykaliskie.pl

Ogłoszenia
Gruchot