Ogłoszenia
Wawrzyniak reklama

Gmina Ostrzeszów nie pomoże powiatowi ostrzeszowskiemu w finansowaniu transportu zbiorowego, przynajmniej w bieżącym roku. Tak zdecydowali radni Rady Miejskiej podczas swojego ostatniego posiedzenia. Choć kwota miała być niewielka, zdecydowana większość uznała, że z tym zadaniem powiat powinien radzić sobie sam.

Przypomnijmy, że po tym jak działalność przewozową zakończył PKS samorząd powiatowy postanowił szukać alternatywnego rozwiązania, mając na uwadze przede wszystkim stworzenie młodzieży możliwości dojazdu do szkół ponadpodstawowych. Przed wakacjami nawiązano współpracę z firmą Euromatpol, która od kilku miesięcy obsługuje 25 linii autobusowych. Do tej pory pokrywanie kosztów leżało po stronie samorządu powiatowego. Według zapowiedzi starosty Lecha Janickiego jeszcze w listopadzie nakłady poniesione we wrześniu i październiku mają zostać zrefundowane przez budżet państwa w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. W minionym tygodniu podpisana została umowa z wojewodą wielkopolskim Michałem Zielińskim, na mocy której powiat ostrzeszowski otrzyma ponad 498.000 złotych. Docelowo z tego właśnie źródła pochodzić ma 90% środków na finansowanie transportu autobusowego.

Koszt szacowany na rok to kwota rzędu 1.450.000 złotych –  mówi starosta. – Dziesięć procent z tego pokrywa organizator, czyli powinien powiat wspólnie z gminami. Dzielimy się tutaj 50/50, czyli 5% gminy, a drugie 5% powiat.

Jak się jednak okazuje, nie wszystkim odpowiada ten wariant. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radnym przedłożono uchwałę w sprawie przekazania powiatowi tegorocznego wkładu gminy Ostrzeszów, czyli niespełna 6.400 złotych.

My mamy swoje zadanie, własne gminy, dowozy dzieci do szkół podstawowych, na które wydajemy w tym roku 992.000 złotych, w następnym 1.400.000 złotych – powiedział wiceprzewodniczący Rady Aleksander Józefiak. Uważam, że każdy ma swoje zadania. Powinniśmy w ramach własnych środków realizować nasze zadania. Nie powinniśmy w tym  wypadku dofinansowywać zadania własnego starostwa.

Przeciwny dofinansowywaniu transportu publicznego był także Marcin Kokot, na co dzień nauczyciel w Zespole Szkół nr 1. Jego zdaniem, pomagać w tym zakresie powiatowi powinny gminy, z których młodzież, m.in. ze względu na brak możliwości dojazdu do Ostrzeszowa, wybiera szkoły w Ostrowie Wielkopolskim czy Kaliszu. Radny wskazał w tym kontekście Czajków, Kraszewice i Grabów nad Prosną.

U nas uczniowie od klasy trzeciej szkoły średniej dojeżdżają własnym transportem, samochodami po 4-5 osób. Transport publiczny jest tak naprawdę dla klas pierwszych i drugich – orzekł. Myślę, że na terenie gminy Ostrzeszów nie ma kłopotu z dojazdem do szkoły średniej.

O korzyściach wynikających z rozwoju przewozów autobusowych przekonywał z kolei Sławomir Odrobiński.

W interesie gminy jest to, żeby jak najwięcej młodzieży do Ostrzeszowa docierało – stwierdził. Po drugie są to autobusy liniowe. Są takie osoby, przede wszystkim w sołectwach, które zostaną pozbawione ostatniej możliwości dotarcia do Ostrzeszowa. Przy o wiele większych kwotach czasem nie ma dyskusji. Można dalej rozmawiać ze starostwem na ten temat i przedstawiać różne aspekty.

W podobnym tonie wypowiadał się także burmistrz Patryk Jędrowiak.

Dobrze, że te linie powstały. Myślę, że starostwo ma świadomość, iż bez tych linii liczba uczniów w szkołach średnich na pewno uległaby zmniejszeniu – argumentował. Jeżeli korzystają z nich inne osoby, to dobrze, choć z obserwacji widzimy, że godziny przejazdów są ustawione typowo pod szkoły. Osób pobocznych jest więc mikroskopijna liczba, mało kto na 8:00 przyjeżdża na zakupy do miasta.

W kończącym dyskusję głosowaniu zdecydowane zwycięstwo odnieśli jednak oponenci pomocy dla powiatu. Aż 14 radnych opowiedziało się przeciwko, 5 było za, a 1 wstrzymał się od głosu. ŁŚ

Fot. www.ostrzeszow.pl

Ogłoszenia
J3M