Właśnie taki tytuł nosiło kolejne spotkanie z cyklu „Przekroczyć granice”, organizowane przez Ostrzeszowskie Centrum Kultury. Jego bohaterem był Michał Figura, członek zarządu Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Najpierw gościł w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Rojowie, a później w Muzeum Regionalnym w Ostrzeszowie.

Ogłoszenia
Stolarz Lempert

M. Figura dzielił się swoją szeroką wiedzą na temat wilków, pozyskaną podczas wieloletnich już obserwacji i bezpośrednich kontaktów z tymi niezwykłymi zwierzętami. Obalał przy tym narosłe wokół nich mity i stereotypy, a także prostował nieprawdziwe i często krzywdzące informacje. Jak się okazuje, pod pewnymi względami wilki podobne są do ludzi.

Wilki żyją w grupach rodzinnych – podkreślił przyrodnik. – Tak naprawdę, jedyne niespokrewnione z sobą wilki w tej grupie to jest ta para, która kiedyś nazywana była samcem i samicą alfa. To są rodzice. W grupie nie rozmnażają się żadne inne wilki, tylko te dwa.

Średnia liczba osobników w takiej grupie wynosi sześć. To najczęściej para rodziców wraz z młodymi do drugiego roku życia.

Liczba wilków w grupie w ciągu roku bardzo się zmienia – zwracał uwagę M. Figura. – Szczeniaków może urodzić się osiem, ale przeżywalność wynosi średnio 1,2 szczeniaka.

Jedna wilcza rodzina bytuje na terytorium, którego powierzchnia to średnio 250 km2. Wkroczenie na ten teren przez osobnika z innej grupy z reguły kończy się dla niego bardzo źle.

Pomiędzy grupami jest walka na śmierć i życie, wieczna konkurencja. Tam nie ma delikatnych spotkań – przyznał gość ostrzeszowskiego Muzeum. – Z badań, które prowadziliśmy na Roztoczu, gdzie mieliśmy zaobrożowane wilki z czterech sąsiednich grup, to po pierwsze ich lokalizacje w żaden sposób na siebie nie nachodziły, a po drugie, wilki z tych grup wzajemnie się wybijały.

Tym, co wielu z nas przeraża, jest charakterystyczne wycie wilków. Często słyszeliśmy, że to wycie do księżyca. Tymczasem prawda jest nieco inna.

Gdy para rodzicielska coś upoluje i chce zawołać wszystkich na kolację, to po prostu wyje, aby oznajmić, że coś fajnego się wydarzyło wyjaśniał M. Figura.

Podczas spotkania padły też odpowiedzi na inne pytania, w tym te zadawane bezpośrednio od uczestników. A wszystko działo się w otoczeniu eksponatów tworzących wystawę pt. „ZWIERZĘTA PRZEKLĘTE. WILK” ze zbiorów Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, której prezentacja w ostrzeszowskim Muzeum Regionalnym właśnie dobiega końca. ŁŚ

Ogłoszenia
J3M