Pomimo wielu wątpliwości i kontrowersji zapadła decyzja o zmniejszeniu liczby dzielnic Ostrzeszowa z sześciu do czterech. Większością głosów podjęła ją na swoim czwartkowym (25 listopada) posiedzeniu Rada Miejska.

Ogłoszenia
Instal Grunt

Argumenty za tym rozwiązaniem przypomniał na wstępie dyskusji burmistrz Patryk Jędrowiak.

Na przestrzeni lat zmieniała się liczba mieszkańców w poszczególnych dzielnicach – podkreślił. – Obecnie mamy taką sytuację, że dwie największe dzielnice, numer 2 i numer 3, mają znacznie większą liczbę mieszkańców w porównaniu do innych dzielnic. Niektóre z dzielnic nie rokują też na zwiększenie liczby mieszkańców, co jest związane ze zwartą zabudową w centrum miasta. W połączeniu czterech dzielnic w dwie upatrujemy też szansy na zwiększenie aktywności na tych obszarach. Wiemy, że nie we wszystkich dzielnicach liczba osób zainteresowanych pracą jest bardzo duża. Dlatego też mamy nadzieję, że po połączeniu zajdzie efekt synergii i te kilka osób z każdej z połączonych dzielnic będzie w stanie podejmować bardziej ambitne zamierzenia i aktywizować do pracy większe grupy mieszkańców.

Nie wszyscy radni dali się jednak przekonać do przedłożonego projektu.

Uważam, że powinniśmy budować, a nie likwidować, nawet przez połączenie – oświadczyła Krystyna Rajska (pełniąca również funkcję przewodniczącej dzielnicy nr 3). Jeżeli któraś rada pracowała gorzej, przewodniczący nie wywiązywał się z obowiązków, to w styczniu są wybory, więc i tak zostaną ocenieni przez wyborców.

Przeciw był także Grzegorz Więcek.

Przeprowadzono konsultacje i ponad 70% ich uczestników było przeciw likwidacji dzielnic – przypomniał. – To co, społeczeństwo mamy gdzieś i nie bierzemy go pod uwagę?

Pozytywnych zmian w proponowanym rozwiązaniu nie dopatrzył się Sławomir Odrobiński.

Nic nie dodajemy do tego stanu, który jest, ani pod względem pieniędzy, ani ulic orzekł. – Natomiast reprezentatywność poszczególnych obszarów się zmniejszy. Dlatego jestem tutaj przeciwny.

W sprawie wypowiedzieli się też przewodniczący poszczególnych dzielnic, kierując do Rady Miejskiej pismo sprzeciwiające się zmianom. Brak pod nim jednak nazwisk autorów. Już na początku obrad odciął się od niego Jan Góra, przewodniczący Dzielnicy nr 5.

Chodzi mi przede wszystkim o względy ekonomiczne – tłumaczył. Zlikwidowanie dwóch dzielnic przyniesie oszczędności na kwotę 10 tysięcy złotych. Wiem, że w stumilionowym budżecie nie zrobi to większej różnicy i już mi zwracano uwagę, że tym budżetu nie uratujemy, ale uważam, że od czegoś należy zacząć. Dlatego też zaproponowałem komisji statutowej, że jeżeli ma być sześć dzielnic to jestem za, ale w paragrafie 14 statutu dopiszcie państwo, że przewodniczący kieruje pracą zarządu w ramach wolontariatu. Zobaczymy wtedy, ilu będzie chętnych do kandydowania. Ja będę kandydował.

W głosowaniu 9 radnych było za zmniejszeniem liczby dzielnic, 7 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu, co oznacza zgodę na wprowadzenie nowego podziału miasta. W ślad za tą decyzją poszło podjęcie uchwał zawierających statuty czterech dzielnic.

Wprowadziliśmy ułatwienia tam, gdzie było to możliwe, staraliśmy się, żeby ten dokument był spójny, precyzyjny i kompleksowo regulował pełne kwestie – wyjaśniał sekretarz miasta i gminy Wojciech Bąk.

Wybory organów nowo utworzonych dzielnic odbędą się na początku 2022 roku. ŁŚ

fot. www.ostrzeszow.pl

Ogłoszenia