Ogłoszenia
Stolarz Lempert

Po 25 latach przy ulicy Krakowskiej w Mikstacie znowu mogą osiedlić się bociany. „Zaproszenie wystosowali” samorządowcy: Paweł Szóstak, szef samorządu mieszkańców miasta i Łukasz Stasierski, miejscowy radny, którzy w ubiegłym tygodniu prawie naprzeciwko mikstackiego magistratu ustawili słup z nowym bocianim gniazdem. Jak widać na zdjęciach, ptaki szybko zrobiły rekonesans i poważnie zainteresowały się tym miejscem.

Przez lata młode boćki przychodziły na świat w gnieździe, które ich ptasi rodzice zbudowali na pniu starego drzewa w ogrodzie obok domu Stasierskich. – Ostatni raz bociany zagnieździły się na starym miejscu jakieś 25 lat temu. Wykluło się wtedy pięć młodych, z czego tylko trzy przeżyły – wspomina Danuta Szóstak, z domu Stasierska, żona Pawła i siostra Łukasza. – W tym roku zauważyliśmy, że bociany ponownie zainteresowały się tym miejscem i chyba nawet sprawdzały, czy na starym pniu można jeszcze założyć gniazdo – mówi Paweł Szóstak. – Razem z Łukaszem postanowiliśmy im pomóc w podjęciu decyzji. Niestety, stary pień jest na tyle zniszczony i spróchniały, że nie można na nim bezpiecznie posadowić nowego gniazda, dlatego musieliśmy zbudować gniazdo w inny sposób.

Szwagrowie postanowili wykorzystać betonowy słup z „telekomunikacyjnego demobilu”, na końcu którego zamontowali solidne gniazdo z metalowo-drewnianą konstrukcją (taki ptasi dom w stanie deweloperskim). Słup z gniazdem udało im się postawić w piątek pod wieczór. – Wymościliśmy gniazdo w środku drewnianymi gałązkami z liśćmi, ale ewentualni lokatorzy będą mogli urządzić sobie „gniazdo miłości” według własnego uznania. Musieliśmy także przyciąć trochę gałęzie na sąsiednim drzewie, żeby bociany mogły bezpiecznie nawigować w powietrzu i lądować w gnieździe. Do montażu potrzebny był podnośnik, bo ręcznie nie dałoby się postawić takiej ciężkiej konstrukcji – wyjaśnia Szóstak.

Szybko okazało się, że ptaki „przyjęły zaproszenie” i już w weekend wylądowały w gnieździe, żeby przetestować ewentualny nowy dom. – Zaobserwowaliśmy trzy bociany, wygląda na to, że dwa tworzyły parę, bo wydaje się, że starały się przepłoszyć tego trzeciego, który także zainteresował się tym miejscem – mówi pani Danuta. – Mam nadzieję, że jakaś bociana para osiedli się tutaj na stałe i założy ptasią rodzinę, pierwszą po 25 latach przy ulicy Krakowskiej. Ale w tym roku to raczej nie ma co marzyć, że samica złoży jaja i wyklują się młode. Liczymy jednak na to, że młode boćki zobaczymy już w przyszłym roku. Postanowiliśmy założyć kamerę, żeby można było na żywo w Internecie obserwować gniazdo i losy naszej bocianiej rodziny z Mikstatu – mówi szef samorządu mikstaczan.

A może jednak już w tym roku bociany zasiedlą nowe gniazdo… ? W poniedziałek do gniazda przyleciał kolejny (?) ptak i chyba spodobało mu się to miejsce, bo najwyraźniej postanowił tutaj zamieszkać na dłużej.

www.mikstat.pl

PK, fot. Łukasz Stasierski i Paweł Szóstak

Ogłoszenia
J3M