Połącz się z nami
PROSMED2

Aktualności

Koniec położnictwa w Ostrzeszowie. Ginekologia pozostaje i rozwija działalność

Opublikowano

w dniu

Od 1 lipca 2026 roku w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia oficjalnie przestaje funkcjonować oddział położniczy z neonatologią. Zmiana ma jednak charakter przede wszystkim formalny, ponieważ porodówka nie przyjmowała pacjentek już od początku roku. Nie oznacza to natomiast ograniczenia działalności ginekologii, która funkcjonuje nieprzerwanie i rozwija zakres wykonywanych świadczeń.

Od 1 lipca oddział formalnie zmienia profil na ginekologiczny, z wyłączeniem procedur położniczych. Wszystkie formalności zostały zakończone i zaakceptowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia – wyjaśnia kierownik oddziału ginekologicznego Łukasz Jagielski.

Jak podkreśla, od tego momentu szpital nie będzie już realizował żadnych świadczeń związanych z prowadzeniem ciąży, porodami ani opieką nad położnicami. Wyłączona pozostaje również sala porodowa.

Od stycznia porodówka de facto już nie funkcjonowała. Przez ostatnie miesiące trwały jedynie formalności związane z decyzjami NFZ i powiatu. Od 1 lipca oddział nie ma już kontraktu na procedury położnicze – dodaje.

Reklama
kempa

Zmiana profilu nie oznacza jednak ograniczenia działalności oddziału. Wręcz przeciwnie. W pierwszym półroczu 2026 roku ginekologia wykonała więcej zabiegów operacyjnych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co – jak podkreśla kierownik oddziału – najlepiej pokazuje rzeczywisty zakres wykonywanej pracy.

Pacjentki nadal mogą korzystać z pełnego zakresu leczenia ginekologicznego. W Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia wykonywane są zarówno drobne zabiegi diagnostyczne i operacyjne, takie jak kolposkopia, histeroskopia czy konizacje szyjki macicy, jak również rozległe operacje ginekologiczne przeprowadzane metodami małoinwazyjnymi – przede wszystkim laparoskopowo oraz drogą pochwową.

Szpital rozwija również leczenie w zakresie uroginekologii. Obejmuje ono m.in. operacyjne leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu oraz obniżenia narządów rodnych z wykorzystaniem nowoczesnych technik laparoskopowych i implantacji specjalistycznych taśm oraz materiałów podtrzymujących. Jak zapewnia kierownik oddziału, czas oczekiwania na planowe zabiegi pozostaje stosunkowo krótki i wynosi obecnie około dwóch–trzech miesięcy.

Kierownik odniósł się również do pojawiających się w ostatnim czasie komentarzy dotyczących liczby lekarzy zatrudnionych na oddziale. W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że szpital zatrudnia dziewięciu lekarzy, co miało sugerować nadmierną obsadę. Kierownik oddziału wyjaśnia jednak, że taki obraz jest mylący. – Zakontraktowanych mamy około dziewięciu lekarzy, ale każdy pracuje na część etatu. W praktyce jednocześnie na oddziale jest najwyżej trzech lekarzy przy zwiększonej liczbie zabiegów, a w niektóre dni tylko jeden lub dwóch. Część medyków przyjeżdża wyłącznie na dyżury popołudniowe i nocne, inni mają podzielone dni pracy. Nigdy nie ma sytuacji, w której wszyscy są obecni jednocześnie – tłumaczy Łukasz Jagielski. – Przechodzimy do pracy po to, żeby pracować. Najbardziej nie lubię siedzenia i nic nierobienia w pracy. Zresztą znajduje to odzwierciedlenie w ilości zabiegów, które od początku roku oddział wykonał i znacząco się to różni od poprzednich lat.

Reklama
kempa

Decyzja o zakończeniu działalności położnictwa wynika przede wszystkim z utrzymującego się niżu demograficznego. W ostatnich latach liczba porodów w Ostrzeszowie systematycznie spadała, osiągając poziom około 370 porodów rocznie. Zdaniem Łukasza Jagielskiego przy tak niewielkiej liczbie porodów coraz trudniej utrzymać odpowiedni poziom bezpieczeństwa. – Zalecenia wskazują, aby nie utrzymywać oddziałów, na których odbywa się niewielka liczba porodów. Personel, który rzadko ma kontakt z ciężarnymi i porodami, z czasem traci doświadczenie, co może mieć znaczenie w przypadku wystąpienia trudnych sytuacji. Dlatego bezpieczniej jest rozwijać większe ośrodki położnicze. W pobliżu Ostrzeszowa funkcjonują szpitale z oddziałami położniczymi, do których pacjentki mogą szybko dojechać – podkreśla kierownik oddziału.

Jak zaznacza, zamknięcie położnictwa pozwala skoncentrować siły i środki na dalszym rozwoju ginekologii operacyjnej, która już dziś notuje wzrost liczby wykonywanych zabiegów i pozostaje jednym z najważniejszych obszarów działalności szpitala. RED

 

 

Reklama
kempa
Reklama
J3M
2 komentarze

1 komentarz

  1. Klient

    2026-07-01 at 19:06

    Wstyd na całą wielkopolskę.

  2. Max

    2026-07-03 at 14:29

    Zamiast położnictwa zrobi się salonik VIP dla KO, by miejscowi KO-wcy nie czuli się gorsi od tych z warszawki

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

15 − jeden =

Popularne tematy