W ostatnich dniach burmistrz Ostrzeszowa Patryk Jędrowiak poinformował w mediach społecznościowych, że przyjął pierwszą dawkę szczepienia przeciwko koronawirusowi, co spotkało się z różnymi reakcjami komentujących. Temat pojawił się też w trakcie czwartkowego posiedzenia Rady Miejskiej.

Ogłoszenia
Stolarz Lempert

Radny Antoni Marchiński pytał burmistrza czy ten ma zamiar, jak to ujął, zdyscyplinować społeczeństwo i zachęcić je do szczepienia się na jak największą skalę.

Są przeznaczone pieniądze na reklamę w konkursie szczepieniowym. Sto tysięcy za friko, mówiąc kolokwialnie piechotą nie chodzi. Można byłoby coś zarobić – stwierdził radny.

To oczywiście nawiązanie do rządowych obietnic, zgodnie z którymi 500 pierwszych gmin, gdzie zaszczepi się 75 procent mieszkańców, otrzyma po 100 tys. zł. na dowolny cel. W odpowiedzi burmistrz poinformował, że swoją drugą dawkę przyjmie pod koniec czerwca oraz, że w pełni zaszczepiona jest już wiceburmistrz Barbara Gmerek.

Myślę, że możemy jedynie informować o tym mieszkańców i podawać jako przykład – odparł P. Jędrowiak. – Nie mam wrażenia, żeby akurat nagrody finansowe przekonały kogoś do szczepienia. Myślę, że jest tutaj duży strach i niepewność, które się pojawiają w rozmowach z wieloma osobami, jak również spora doza dezinformacji, w szczególności w Internecie. Dlatego oczywiście informujmy, zachęcajmy, mówmy o tych fałszywych informacjach, które do wielu docierają. Starajmy się to prostować, natomiast nie ma możliwości wprowadzania żadnego przymusu. Zresztą myślę, że nasza natura spowodowałaby, że przymus zadziałałby w odwrotny sposób, najlepszą formą zachęcania jest danie własnego przykładu.

Jak podaje w swoim raporcie Ministerstwo Zdrowia, w powiecie ostrzeszowskim wykonano dotąd ponad 21.600 szczepień, a w pełni zaszczepionych jest już prawie 7.250 osób.

Fot. www.ostrzeszow.pl

Ogłoszenia