Jeszcze w tym roku realizacji doczekać się mają inwestycje polegające na budowie chodników przy drogach powiatowych w Marszałkach i Palatach. To efekt porozumienia pomiędzy Zarządem Powiatu a Burmistrzem Gminy Grabów nad Prosną. Na jego mocy oba samorządy podzielą się po połowie kosztami wynoszącymi w obu przypadkach po 50 tysięcy złotych.

Ogłoszenia
Stolarz Lempert

Uchwałę w tej sprawie Rada Powiatu podjęła podczas swojego ostatniego posiedzenia. Przy tej okazji starosta Lech Janicki poinformował, że to jedynie niewielka część planowanych inwestycji chodnikowych. Pozostałe, w postaci pakietu, zgłoszone mają zostać do programu „Przejście plus”, w ramach którego pozyskać można będzie minimum 50% dofinansowania z budżetu państwa. W założeniu, drugie 50% pokryte zostanie przez powiat i poszczególne gminy. Jak wyjaśniał starosta, „Przejście plus” to kontynuacja programu, w ramach którego przyznawano dotacje na modernizację pod kątem bezpieczeństwa przejść dla pieszych. Zdaniem Janickiego, jego nowa edycja daje szersze możliwości dofinansowania budowy chodników, z czego powiat ostrzeszowski zamierza skorzystać.

Połączenie przejść z chodnikiem jest jak najbardziej naturalne – stwierdził starosta. – W związku z tym, że kwota, która jest niezbędna na dokończenie tego, cośmy do tej pory zaczęli, jeżeli chodzi o chodniki, grubo przekracza 1,5 miliona złotych, stwierdziłem, iż nie ma sensu starać się na siłę realizować w bieżącym roku kawałków chodników, tylko trzeba to ująć w jeden program. Tym bardziej, że można uzyskać minimum 50% dotacji ze strony wojewody.

Aktualnie trwa oczekiwanie na ogłoszenie naboru wniosków w ramach tegoż programu.

Wydaje mi się, że to jest finansowo dla nas najbardziej korzystna opcja – dodał L. Janicki, zwracając uwagę, że koszty zadań mających znaleźć się we wniosku o dofinansowanie są bardzo znaczące, często sięgające 500 tys. złotych. Na liście tej znajdują się m.in. chodniki w miejscowościach: Rejmanka, Potaśnia, Czajków, Doruchów czy Renta. Być może będzie ich jednak więcej. Starosta nie kryje, że praktykowany od dłuższego czasu wariant partycypacji gmin przy budowie chodników przy drogach powiatowych napotyka na coraz większe trudności.

Finansując 50 na 50 jak do tej pory uzyskujemy bardzo mizerne efekty przyznał włodarz powiatu. – Koszty bardzo poszły w górę i już w tej chwili jest problem, żeby dogadać się w sprawie zadań, które realizujemy obecnie, ponieważ przekraczają takie rozsądne ramy finansowe, jakie jesteśmy w stanie zadysponować.

Wsparcie z państwowej kasy pozwoliłoby zatem na finansowy oddech, ułatwiając jednocześnie rozmowy na linii powiat-gminy. Temat zresztą nie jest łatwy, o czym można się było przekonać słuchając wypowiedzi radnego Stanisława Hemmerlinga.

Niektóre gminy są faworyzowane przez powiat orzekł, podając przykład wniosku dotyczącego budowy chodnika w miejscowości Marcinki, złożonego przez jednego z radnych Rady Gminy w Kobylej Górze. Skoro wniosek leży, to obowiązkiem starosty było wystąpić do gminy z zapytaniem czy będzie partycypować w kosztach. Jeżeli by odpowiedzieli, że nie będą partycypować, to wówczas byłby uzasadniony brak realizacji tego chodnika. Natomiast wniosek u pana leży, a pan z nim nic nie zrobił. Tłumaczenie się, że gmina nie wykazuje zainteresowania budową chodnika, jest uważam nieuzasadnione. Pan powinien ten wniosek reaktywować i spowodować, żeby było współuczestniczenie finansowe powiatu w budowie tego chodnika.

Radny przekonywał, że ze względu na stosunkowo niewielki zakres powyższe zadanie nie należałoby do najdroższych.

Co najmniej dziesięć wniosków radnych z różnych gmin w tym roku, jeśli chodzi o kwestie budowy chodników. Wszystkie by pan chciał realizować panie Hemmerling? – odpowiadał pytaniem L. Janicki. Gmina Kobyla Góra musi się ustosunkować oficjalnie do tego, że chce dany chodnik budować i chce partycypować, a my jeszcze mamy obowiązek zastanowić się nad zasadnością i nad kosztami.

Włodarz powiatu dementował wypowiedź radnego przekonując, że nakłady na chodnik w Marcinkach byłyby niezwykle wysokie, a przebiegałby on przy drodze, przy której zlokalizowanych jest zaledwie kilka posesji.

Więc niech pan podejdzie krytycznie do tego, co niektórzy zgłaszają, bo mamy obowiązek, aby pilnować racjonalności i dyscypliny finansowej. W wypadku gminy Kobyla Góra oczekuję cały czas jednoznacznego stanowiska co do kolejności i partycypacji w kosztach budowy chodników. Z tym był problem w ubiegłych latach, mimo że udało się tam dość dużo chodników wybudować.

Co prawda na tym dyskusja podczas sesji się zakończyła, ale z pewnością będzie kontynuowana w bezpośrednich rozmowach pomiędzy starostą a włodarzami gmin. ŁŚ

fot. archiwum

Ogłoszenia
J3M