Połącz się z nami
PROSMED2

Aktualności

Ambicja i wola walki nie wystarczyły. UKS Piast Poprawa bez punktów na Podkarpaciu

Opublikowano

w dniu

Za tenisistami stołowymi UKS Piast Poprawa Ostrzeszów dwa niezwykle trudne i zacięte wyjazdowe pojedynki. Choć w obu ostatecznie musieli uznać wyższość rywali to po raz kolejny pokazali niezwykły hart ducha i wolę walki o każdy punkt.

Jak wiadomo, ostrzeszowski zespół występuje w osłabieniu, bez swojego czołowego zawodnika Jakuba Masłowskiego, który uległ poważnemu wypadkowi. W niedzielę (8 listopada) mierzył się z AZS Politechniką Rzeszów. Wynik 7:3 dla gospodarzy nie odzwierciedla w pełni przebiegu tej rywalizacji. Aż cztery pojedynki wymagały rozegrania pięciu setów, co świadczy o wyrównanym poziomie obu ekip.
– Drużyna była bardzo dobrze dysponowana – docenia klasę przeciwnika reprezentant UKS Piast Poprawa Antoni Witkowski. – Mieli w swoim składzie byłego mistrza Polski Tomasza Lewandowskiego oraz młodych zawodników prezentujących bardzo wysoki poziom. Z naszej strony mogę powiedzieć, że walczyliśmy do końca, mieliśmy super atmosferę, dobrze się rozumieliśmy. Oczywiście szkoda, ale wiadomo, taki jest sport.
W niedziele ostrzeszowianie wciąż gościli na Podkarpaciu, ale tym razem w roli gospodarza występował Strzelec Frysztak, aktualnie lider grupy południowej pierwszej ligi tenisa stołowego. Emocje były również duże, a może i większe niż w sobotę, ponieważ bardzo niewiele zabrakło, aby mecz zakończył się podziałem punktów. W obecnej sytuacji remis były dla UKS Piast Poprawa szczególnie cenny. Ostatecznie jednak Strzelec przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 6:4.
Dawno nie pamiętam tak emocjonującego meczu – przyznaje A. Witkowski. – Każdy singiel, każdy debel był niesamowicie wyrównany. Można powiedzieć, że jeden mecz był wręcz thrillerem. Michał Bańkosz w piątym secie przegrywał już 7:1, a ostatecznie udało mu się wygrać po wielkim boju i naprawdę heroicznej walce. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że szkoda, ale był moment, kiedy z wyniku 2:4 zrobiliśmy 4:4. Dwie ostatnie partie też były thrillerami. Ostatni mecz Adrian Spychała przegrywał już 0:2, odrobił straty i doprowadził do 2:2. W ostatnim secie wygrywał 9:6, żeby na koniec jednak niestety przegrać. Można tylko gospodarzom pogratulować wyniku. Tak jak w sobotę, atmosfera u nas była super. Wyjeżdżamy z Podkarpacia bez punktów, ale z doświadczeniem i nadziejami, że następne mecze będą lepsze pod względem wyniku. Będziemy walczyć jak zawsze.
Aktualnie UKS Piast Poprawa Ostrzeszów zajmuje czwarte miejsce w pierwszoligowej tabeli, z siedmioma punktami na koncie. W sześciu rozegranych spotkaniach zanotował trzy zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Najbliższa szansa na poprawę tego bilansu już w najbliższą sobotę, kiedy to do Ostrzeszowa przyjedzie Palmiarnia Zielona Góra I, trzeci zespół grupy południowej pierwszej ligi. Trzymamy kciuki i zachęcamy do kibicowania.

Reklama
w tekst2
Kliknij żeby komentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

9 + dwanaście =

Popularne tematy