Bez kategorii
Nie mógł spędzić nocy przy łóżku umierającej żony. Zamierza pozwać szpital
20 czerwca tego roku zmarła po ciężkiej chorobie, ceniona w lokalnym środowisku, lekarz stomatolog Elżbieta Bielecka-Stefańska. Jak się okazuje, żal i rozpacz po stracie najbliższej osoby pogłębia u jej męża wspomnienie zdarzenia, do którego doszło w ostrzeszowskim szpitalu. Kiedy poprosił o możliwość spędzenia nocy przy łóżku umierającej żony usłyszał odmowę.
– Odmowa obecności przy umierającej żonie wywołała u mnie długotrwałe skutki psychiczne: bezsenność, depresję, poczucie winy i żalu – wyznał Mirosław Stefański w rozmowie z nami. – Nie mogłem przebywać w ostatnią noc z najbliższą osobą, co naruszyło moje dobra osobiste i godność. Zdarzenie to wpłynęło negatywnie na moje życie osobiste. Na wejściu do szpitala widnieje plakat z deklaracją „Polityki i jakości”, która mówi o poszanowaniu godności pacjenta. W moim przypadku te zasady nie zostały zastosowane, co świadczy o hipokryzji placówki i braku rzeczywistego wdrażania deklarowanych wartości.
Wzburzony mężczyzna złożył w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia skargę, na którą uzyskał odpowiedź następującej treści:
„Niezwłocznie po otrzymaniu skargi przeprowadzona została wnikliwa weryfikacja czy w niniejszej sprawie nie doszło do jakichkolwiek uchybień lub zaniedbań ze strony Szpitala lub jego pracowników. Przeprowadzona analiza sprawy, jak i przedłożonych wyjaśnień lekarza prowadzącego nie wykazała naruszenia przez personel ciążących na nich obowiązków oraz złamania jakichkolwiek aktualnych przepisów prawa. Wielkość sali w której przebywała pacjentka uniemożliwiała osobisty kontakt rodziny przez całą noc. Powyższe wynikało z konieczności zapewnienia intymności i prywatności pozostałych chorych znajdujących się w tym samym miejscu. Niemniej jednak, zarówno mąż pacjentki, jak i pozostali członkowie jej rodziny mieli możliwość ostatniego pożegnania ze zmarłą. Uszanowana została również żałoba rodziny, która w żaden sposób nie była ograniczana. Pacjentowi udzielona została odpowiedź na skargę wraz z kondolencjami związanymi ze śmiercią osoby najbliższej.”
Pismo tej samej treści przesłane zostało również do naszej redakcji. Mirosław Stefański nie kryje, że nie czuje się usatysfakcjonowany przedstawionymi mu wyjaśnieniami. Dał temu wyraz w liście otwartym, który pozwalamy sobie zacytować w całości.
„Szanowni Państwo,
Zwracam się do Państwa jako osoba głęboko poruszona i dotknięta decyzjami podjętymi przez personel medyczny Szpitala w Ostrzeszowie przy Al. Wolności 4 w trakcie hospitalizacji mojej żony w stanie terminalnym. Pomimo obowiązujących przepisów prawa – w szczególności art. 20 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, zgodnie z którym „Pacjent ma prawo do umierania w spokoju i godności”- odmówiono mi prawa do obecności przy umierającej żonie w nocy. Decyzję tę motywowano rzekomym brakiem możliwości zapewnienia intymności innym pacjentkom (sala 6 osobowa), mimo że możliwe było użycie parawanu, a wcześniej w tym samym szpitalu odmówiono mi obecności nawet w jednoosobowej sali. Moja żona – jak poinformowały mnie współlokatorki – wzywała mnie po imieniu. Nie mogłem zareagować bo szpital odmówił mi prawa do bycia przy niej. Miała potworne stany lękowe. Do końca pozostała sama, bez obecności najbliższej osoby. Ta sytuacja była i jest dla mnie bolesna, upokarzająca i traumatyczna – a przede wszystkim sprzeczna z zapisem prawa i zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, według których: „Szpital powinien umożliwić obecność osoby bliskiej, zwłaszcza w stanach terminalnych , nawet jeśli wymaga to odstępstwa od standardowej organizacji pracy oddziału.” W związku z powyższym:
– Złożyłem wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego do właściwych instytucji.
– Przygotowuję pozew cywilny o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych.
– Kieruję niniejszy apel do organizacji działających na rzecz ochrony praw pacjenta o zainteresowanie się sprawą oraz o podjęcie działań zmierzających do wyjaśnienia podobnych przypadków, jeśli miały miejsce w innych placówkach.
Prawa pacjenta to nie hasło marketingowe. To obowiązek moralny i prawny, który powinien być respektowany przez każdą placówkę medyczną. Nie można dopuścić do sytuacji, w której ostatnie chwile życia człowieka pozbawione są godności, a rodzinie – prawa do pożegnania i ostatniego kontaktu. Apeluję: nie pozwólmy, by prawa pacjenta były lekceważone. Szpital to nie tylko miejsce leczenia – to miejsce człowieczeństwa.
(Nadmieniam , że żona była przez 53 lata czynnym lekarzem stomatologiem)”
M. Stefański wystosował zażalenia dotyczące funkcjonowania Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia m.in. do: NFZ, Wielkopolskiej Izby Lekarskiej oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Zażądał też zadośćuczynienia finansowego za naruszenie prawa do obecności przy umierającej osobie bliskiej. Czy spółka zarządzająca szpitalem spełni te oczekiwania? Póki co nie wiadomo. Do momentu oddania tego numeru gazety do druku nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytania w tej sprawie. ŁŚ
-
Aktualności6 miesięcy temuTragiczne odkrycie w pociągu Intercity
-
Aktualności6 miesięcy temuStacja Kontroli Pojazdów Wójcik – SPRAWDŹ OFERTĘ!
-
Aktualności8 miesięcy temuTragedia na pograniczu powiatów. Nie żyje 16-latek
-
Aktualności1 rok temuUlica Leśna w Ostrzeszowie zablokowana. Trwa reanimacja kierowcy AKTUALIZACJA
-
Aktualności8 miesięcy temuRolnicy blokują drogę krajową nr 11. Rozpoczął się 30-dniowy protest
-
Aktualności1 rok temuTragiczny wypadek drogowy. Zginął 31-letni mieszkaniec gminy Kobyla Góra
-
Aktualności12 miesięcy temuRekordowa wygrana w Ostrzeszowie-Pustkowiu. Gracz zgarnął ponad 6 milionów złotych!
-
Aktualności6 miesięcy temuJuż jutro otwarcie Planet Tours w Ostrzeszowie! Biuro podróży jak… wnętrze samolotu














Witold
2025-07-25 at 20:42
ten syf powinni dawno zamknąć a Ukrainka Yulia Fronia do domu nie ma specjalizacja tylko siedzi w kanciapie i obżera się ani fachowej wiedzy precz z taką lekarką iły ludzi przez z nie tam zmarło
Robert
2025-07-25 at 21:56
precz z takim szpitalem i pseudo lekarzami bez specjalizacji z Ukrainy Yulia Fronia na sam widok odpycha człowieka jest arogancka nigdy nic nie wie o pacjencie nie udziela pomocy i informacji tylko liczy się pełny żołądek niech wraca skąd przyszła ile ludzi przez nią zmarło!!!! zawsze zamoczoną niedostępna opryskliwa precz z nią!!!
Batra
2025-07-26 at 03:53
dziadostwo do likwidacji a Yulia Fronia niech wraca na Ukrainę,brak specjalizacji jest opryskliwa,odpycha wyglądem zero empatii,precz z nią Pan Stefański ma rację żona powinna być na ojomie s nie na sali 6 cio osobowej rozbić ta klikę na zawsze Fronia,Fijałkowska i inni do Wieruszowa ,ale gdzie?
adyen
2025-07-27 at 20:56
czym innym jest prawo pacjenta, a czym innym wola rodziny. Szpital nie ma obowiązku spełniania życzeń rodziny wbrew zasadom oraz w sytuacji, gdy realizacja tych życzeń godziłaby w prawa innych pacjentów. Fakt, że pani była stomatologiem nie ma żadnego znaczenia. Była pacjentem jak każdy inny. Bardzo dobrze, że szpital nie robi wyjątków ze względu na profesję zawodową.