Jaki przykład daje ostrzeszowska policja parkując swój radiowóz na ulicy Farnej w Ostrzeszowie w rejonie skrzyżowania ul. Farnej z ul. Mickiewicza? - pyta nasz czytelnik, przesyłając na dowód zdjęcie.

Parkowanie, o którym mowa, miało miejsce w piątek, 8 grudnia, około godziny 8 rano. Funkcjonariusz, który kierował radiowozem, zaparkował go na zakazie, skrzyżowaniu, chodniku i nie zgasił silnika i poszedł sobie do pobliskiego sklepu piekarniczego na zakupy. Może bał się, że jego kolega przez czas zakupów zmarznie w radiowozie i dlatego auto zostawił odpalone. Na nieszczęście Pana policjanta zakupy trwały dłużej niż jedną minutę, co dodatkowo naruszyło przepisy, widocznie kolejka była w sklepie albo zakupy były za duże.

Na załączonym zdjęciu widać, ile przepisów Kodeksu wykroczeń i Prawo o ruchu drogowym zostało naruszonych:

- niestosowanie się do znaku B-35 „zakaz postoju" mandat 100 zł i 1 pkt karny (znak B-35 dopuszcza czas unieruchomienia pojazdu nie dłuższy niż jedna minuta, ale radiowóz był zaparkowany dłużej niż jedną minutę),

- naruszenie zatrzymywanie pojazdu na skrzyżowaniu lub w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania (art. 90 lub art. 97; art. 49 ust. 1 pkt 1) mandat 300 zł i 1 pkt karny,

- naruszenie warunków dopuszczalności zatrzymania lub postoju pojazdu na chodniku (art. 90 lub art. 97; art. 47) mandat 100 zł i 1 pkt karny (co widać na zdjęciu radiowóz był zaparkowany kołami z lewej strony na chodniku),

- zatrzymanie lub postój pojazdu w warunkach, w których powoduje utrudnienie ruchu (art. 90 lub art. 97; art. 46 ust. 1) mandat od 100 do 300 zł i 1 pkt karny (pojazdy chcące skręcić z ul. Mickiewicza w ul. Farna miały problem z powodu mało wolnego miejsca),

- pozostawianie pracującego silnika w czasie postoju w terenie zabudowanym dłużej niż jedną minutę, oddalenie się od pojazdu gdy silnik jest w ruchu, używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwość związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem (art. 60 ust. 2 pkt 1,2,3) mandat od 100 zł do 300 zł.

W sumie, według taryfikatora na którego policjanci się tak chętnie powołują, wyszedł mandat minimum 700 zł i 4 pkt karne.

Ciekawe, co na to Pan komendant, jakich to pożal się Boże funkcjonariuszy ma, i czy policjant, który świeci przykładem "prawidłowego" parkowania, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?

Dane autora do wiadomości redakcji