- (...) Jest to ewenement na skalę województwa wielkopolskiego, a może i Polski - tak zachowanie grabowskich radnych, którzy być może jako jedyni w kraju nie podjęli uchwał w sprawie przekształcenia działających na terenie gminy szkół podstawowych z sześcioklasowych w ośmioklasowe, skomentował burmistrz Zenon Cegła. - Nie wiem, czy radni chcą zatrzymać reformę oświaty? - zastanawiał się.

To głosowanie miało być tylko formalnością. Rada miejska, podobnie jak samorządy w całej Polsce miała przekształcić funkcjonujące na terenie gminy sześcioletnie podstawówki w szkoły ośmioklasowe, co jest efektem wprowadzonej w tym roku szkolnym reformy edukacji. Zgodnie z obowiązującym prawem, do 30 listopada radni musieli podjąć uchwały stwierdzające, że doszło do tych przekształceń. Tak się jednak nie stało w Grabowie. Podczas ostatniej sesji radni większością głosów (8 przeciw, 5 za i przy 1 wstrzymującym) odrzucili przygotowane przez burmistrza projekty uchwał dotyczące przekształcenia dotychczasowej sześcioletniej Szkoły Podstawowej w Bukownicy, Grabowie i Marszałkach. - Te trzy projekty nie zostały przez radę przegłosowane. Co teraz? Prorokiem nie jestem, nie ukrywam, że dzisiaj (1 grudnia) wystosowaliśmy pismo do Wojewody z zawiadomieniem Kuratora pani Leszczyńskiej w Poznaniu, jak również do pani przewodniczącej – mówił burmistrz Cegła. - Teraz decyzja jest po stronie wojewody. To jest ewenement na skalę województwa wielkopolskiego, a może i Polski. Nie wiem, czy radni chcą zatrzymać reformę oświaty? Przecież to już wszystko funkcjonuje, trzeba było to monitować załóżmy półtorej roku temu w MEN-ie, jak jakieś konsultacje się odbywały, że nie są za ośmioletnią szkołą podstawową.

Burmistrz nie ukrywał, że jest zdziwiony decyzją radnych. - Termin był zachowany, 21 listopada na komisjach przedstawiłem te projekty uchwał, jeszcze na sesji 28 listopada. Namawiałem przewodniczącą, żeby do północy, do wczoraj (30 listopada) zrobić jakąś nadzwyczajną sesję – mówił. - (...) Mnie nawet trudno mówić, dlaczego tak się stało. To nie jest akt założycielski, że jakąś szkołę powołują itd. To jest reforma... Im się wydaje, że radni niektórzy są nad parlamentarzystami i to jest smutne. Tu będzie na pewno trochę zawirowań... (...) Może komuś zależy, żeby takie zamieszanie robić? Nie chce tak jednoznacznie się w temacie wypowiadać...

Głosowania nie poprzedziła żadna dyskusja, radni nie komentowali też sprawy po samym głosowaniu. Zdziwienia swojego nie kryli obecni na sesji sołtysi i goście, którzy między sobą zaczęli się zastanawiać, co dalej. - To co, teraz szkół nie będzie? - zastanawiali się na głos.

Burmistrz jednak uspokaja. - Zajęcia są i się odbywają w szkole normalnie.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy przewodniczącą rady Genowefę Porębę, która odesłała nas do wygłoszonej na sesji interpelacji. Sugerowała, że radni sprzeciwili się projektom uchwał, bo do tej pory nie otrzymali odpowiedzi od burmistrza w sprawie oświatowego budżetu. – Zwracam się ponownie o przedłożenie informacji, ile będzie wynosił koszt utrzymania w roku szkolnym 2017/2018 szkół podstawowych w Grabowie nad Prosną, w Bukownicy, Marszałkach, Bobrownikach, Gimnazjum oraz w oddziałach przedszkolnych w Grabowie nad Prosną, Marszałkach, Bukownicy i Bobrownikach, które będą obciążały budżet gminy – prosiła o odpowiedź na piśmie burmistrza przewodnicząca. - W informacji proszę podać koszty ogółem oraz w rozbiciu ze środków własnych gminy i ze środków pochodzących z subwencji i dodatków oświatowych, a także koszty na jednego ucznia i jednego przedszkolaka w poszczególnych, wyżej wymienionych placówkach oświatowych.

Co w tej sytuacji, kiedy radni odrzucili uchwały? - dopytujemy przewodnicząca, która również była przeciwna przekształceniu. - Sytuacja jest, jaka jest. Taka była wola rady, każdy ma wolny głos, sumienie i wolę... To już nie jest dyskusja, co będzie, jak będzie, tylko to już jest po fakcie – mówiła otwarcie Poręba, która - jak twierdzi - czekać będzie na rozstrzygnięcie wojewody w tej sprawie. - Jakie mamy inne wyjście? - zastanawiała się. SM

Reklama