W nawiązaniu do artykułu pt. ”Gdzie jest starosta?” informuję, co następuje:

Za jeden z elementów mojej pracy uważam obecność na posiedzeniach rad gmin na terenie naszego powiatu. Uważam, że powinienem osobiście prezentować stanowisko samorządu powiatowego w różnych kwestiach dotyczących gmin, informować o przedsięwzięciach, odpowiadać na zastrzeżenia zgłaszane nie tylko przez radnych, ale również sołtysów, czy też mieszkańców, kierowane do samorządu powiatowego. Nie „zaszczycam” ich swoją obecnością, ale biorę udział w tych posiedzeniach, z reguły na życzenie panów burmistrzów, wójtów, czy też przewodniczących rad, c najmniej 1 raz w roku lub częściej (np. w Ostrzeszowie lub Kobylej Górze). To są dobre, samorządowe rozmowy.

We wspomnianym w artykule przypadku na sesję Rady Miejskiej Grabowa nad Prosną udałem się z własnej inicjatywy, gdzie wspólnie z dyrektor PCPR Bożeną Powązką złożyłem gratulacje zasłużonej dla Grabowa i całej gminy pani Jadwidze Ciesielskiej doceniając jej działalność na rzecz środowiska emerytów i rencistów. Jako starosta byłem wnioskodawcą wyróżnienia dla pani Ciesielskiej (Viva Wielkopolski Senior 2017), więc naturalną rzeczą było złożenie jej gratulacji.

Przed sesją, jak również w czasie przerwy po wręczeniu nagród dla uczniów gimnazjów oraz pani Jadwigi Ciesielskiej, miałem okazję rozmawiać z radnymi Rady Miejskiej (m.in. Grażyną Jaszczyk, Jolantą Skutecką i Kazimierzem Bielem), w tym również odpowiadać na zadawane przez nich pytania. Ponieważ nie umieszczono w programie sesji punktu „Informacje starosty”, ani też nie uzupełniono porządku obrad przed posiedzeniem (a można to zrobić w każdym momencie, przed i w trakcie posiedzenia), po ogłoszonej przerwie w obradach udałem się do Ostrzeszowa, gdzie czekały  mnie inne obowiązki. Przed opuszczeniem sesji zadeklarowałem pani przewodniczącej Rady i panu burmistrzowi, że jestem gotów przyjechać do Grabowa na kolejne posiedzenie Rady Miejskiej, o ile będzie takie życzenie.

              Trzeba wyjątkowo wiele złej woli, żeby zinterpretować tę sytuację jako ucieczkę z sesji lub brak chęci do podjęcia przez starostę rozmowy na ważne tematy nurtujące radnych Rady Miejskiej Grabowa nad Prosną.

 

                                                                                                                                  Z poważaniem

                                                                                                                               Starosta ostrzeszowski

                                                                                                                                   /-/ Lech Janicki

fot. archiwum portalu OI