Kolejne udane spotkanie w minioną sobotę zaliczył zespół czwartoligowej Victorii Ostrzeszów, który pokonał Dąbroczankę Pępowo 2:0.

Nasi rywale, w obecnym sezonie są całkowicie bez formy. Drużyna, która kiedyś biła się o miejsce w czołówce a zdobycie jakichkolwiek punktów w meczach z nimi było nie lada zadaniem, obecnie zajmuje miejsce w dolnej części tabeli.

Od początku spotkania Victoria przeprowadzała groźniejsze akcje. Goście mieli wiele szczęścia, ponieważ już w 16 minucie Maciej Stawiński mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie. Piłkę na rzut różny ręką wybił bramkarz zielono-żółtych. Co się odwlecze to nie uciecze. W 27 minucie Maciej ponownie znalazł się w polu karnym i w sytuacji sam na sam pokonał pilnującego bramki - Dembskiego. Ten zawodnik stworzył sobie niejedną akcję w tym meczu. Nie dane mu było jednak wpisanie sobie na konto drugiej bramki, ale za to osiem minut po przerwie Łukasz Duczmal popisuje się precyzyjnym strzałem i z odległości 30 metrów "ładuje" piłkę do siatki. Radość wśród kibiców była nie do opisania, zwłaszcza, że był to pierwszy tak dobry mecz przed własną publicznością w tej rundzie.

Victoria wciąż atakowała, za wszelką cenę chcąc zdobyć co najmniej jeszcze jedną bramkę. W kilku sytuacjach dobrze interweniował bramkarz naszych przeciwników a w innych ostrzeszowianie niecelnie kierowali piłkę w kierunku siatki. Dąbroczanka w końcowych minutach miała okazję dwukrotnie zdobyć honorowego gola, ale ich uderzenia poleciały nad poprzeczkę. To zwycięstwo zdecydowanie oddala nas od strefy spadkowej i pozwala wierzyć, że teraz będzie już tylko lepiej. Kryzys ewidentnie został zażegnany!

W kolejną sobotę ostrzeszowski zespół uda się na daleki wyjazd do Racotu. Zapowiada się ciekawa walka o 3 punkty, której na pewno nie odpuści tamtejszy PKS, który broni się przed spadkiem. Początek o godzinie 17.00.

Uważam że zagraliśmy dobry mecz. Wszystko toczyło się po naszej myśli. Od początku graliśmy konsekwentnie, dochodziliśmy do sytuacji. Dość solidnie wyglądaliśmy również w defensywie i po raz kolejny zagraliśmy na zero z tyłu. W pierwszej połowie pozwoliliśmy nieco przeciwnikowi na rozgrywanie piłki i budowanie akcji atakiem pozycyjnym, nie przynosiło im to jednak żadnego efektu. Druga połowa należała całkowicie do nas, mieliśmy okazje na podwyższenie wyniku ale bramkarz Pępowa wiele razy skutecznie interweniował. Myślę że wynik 2:0 dobrze odzwierciedla przebieg meczu- tak mecz ocenia Michał Domagalski, zawodnik KP Victorii Ostrzeszów. (KR)

Bramki:  Stawiński,  Duczmal

Skład Victorii: Jankowski, Skorzybót, Domagalski, Duczmal, Skrobacz Robert, Dubiel, Barański (90' Skrobacz Adrian), Pasiak(63' Maciaczyk), Dolata, Skrobacz Artur (90' Mądry), Stawiński