Sobotnim rywalem ostrzeszowskiej Victorii był zespół zajmujący czwarte miejsce w ligowej tabeli - LKS Ślesin, który na mecz przyjechał w bardzo osłabionym składzie. Trener do dyspozycji na ławce rezerwowych miał tylko jednego zawodnika a to wszystko przez kontuzje, które miały miejsce w ich ostatnich spotkaniach.

Nie był to żaden z meczów typu podwyższonego ryzyka. Victoria już jakiś czas temu zapewniła sobie utrzymanie a LKS o awansie do wyższej ligi nie ma co marzyć.
Pojedynek na dobre się nie zaczął a gospodarze już mieli szansę na zdobycie bramki. Artur  Skrobacz posłał piłkę do Stawińskiego, ale ten uderzył obok lewego słupka. W 18 minucie wspomniany wcześniej zawodnik ponownie mógł strzelić gola, niestety bez efektu.
W dalszej części pierwszej połowy okazję miał także Robert Skrobacz, który głową kierował piłkę w kierunku bramki, ale była to zbyt słaba próba. Gdy sędzia główny zaprosił piłkarzy do szatni, wynik brzmiał 0:0.
Po zmianie stron mecz miał taki sam przebieg. Obie drużyny miały sytuacje, ale to LKS pierwszy cieszył się ze zdobytej bramki. Na listę strzelców gości wpisał się Dawid Jarka w 52 minucie, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z kilkunastu metrów wbił futbolówkę do siatki. Gospodarze nie pozostawili po sobie równych i dokładnie osiem minut później wyrównali wynik spotkania. Po centrze Patryka Pasiaka piłka trafia do Artura Skrobacza, który głową pakuje ją do bramki. Najlepszą akcję Victoria zmarnowała w 74 minucie. Niecelnie z rzutu wolnego uderzył Maciej Stawiński, którego strzał odbił się o poprzeczkę. Emocje pod koniec nieco nabrały tempa ale nie dane nam było zobaczenie już ani jednej bramki. Trzeba cieszyć się z remisu z dobrą drużyną, którą większość brałaby w ciemno.
- Mecz nie stał na najwyższym  poziomie. Dopiero ostatni kwadrans spotkania spowodował, że pojawiły się emocje na które wszyscy czekali. Wykonywaliśmy założenia taktyczne, które zostały nam nakreślone przez trenera. Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, jednak nasza skuteczność stała na bardzo niskim poziomie – powiedział po meczu Łukasz Szczepański.
Uważam ze pomimo słabego tempa, zagraliśmy dobre spotkanie i to powinno cieszyć, ponieważ jest to dobra prognoza na kolejne spotkania – dodał.
Znamy już natomiast wynik kolejnego meczu, który Victoria wygrywa 3:0 (walkower za wycofanie się Gromu Wolsztyn). Mamy więc trzy punkty. Za dwa tygodnie ostatnie piłkarskie emocje w tym sezonie. Do Ostrzeszowa przyjedzie Górnik Konin, który aktualnie po 28 kolejkach wciąż jest liderem. Oczywiście w tym przypadku wszystko może się jeszcze zmienić, bo walka o pierwsze miejsce wciąż trwa. Zapraszamy wszystkich kibiców. (KR)

Skład: Jankowski, Duczmal, Szczepański, Paroń, Skorzybót (83' Maciaczyk), Skrobacz Robert, Dolata, Pasiak, Skrobacz Artur, Stawiński, Mazurek (71' Adrian Skrobacz)
żółta kartka - Mazurek