Po remisie z Centrą i ciężkim boju u siebie z Racotem, nadszedł czas na trzeciego rywala w roku 2017 - Kanię Gostyń. Mecz, który miał zapewnić naszej drużynie kolejne trzy punkty, niestety miał inne zakończenie.

Zespoły podzieliły się punktami i nie zdobyły żadnej bramki, co mogło nie spodobać się kibicom, którzy liczyli na nieco więcej emocji. Akcje stwarzane przez ekipę gości i gospodarzy nie były skuteczne. Brakowało w nich odpowiedniego wykończenia, które mogłoby poprowadzić zawodników do bramki. Mecz może nie był najgorszym w wykonaniu ostrzeszowian, ale trzeba przyznać, że mógł też się zakończyć najgorszym możliwym scenariuszem. W pierwszej połowie było blisko do popełnienia fatalnego błędu przez Grondowego. W momencie próby wybicia strzału zadanego przez przeciwników nasz bramkarz machnął się, ale na szczęście piłka nie wpadła do bramki. Potem swoje szansę wyjścia na prowadzenie zmarnował m.in. Skrobacz, Stawiński i kilku innych zawodników. Po przerwie mecz miał podobny przebieg, raz dominowali gospodarze a za chwilę znowu goście. Spotkanie XIX kolejki zakończyło się najgorszym wynikiem dla widowni, którzy byli przekonani, że gostyński klub zdobędzie trzy punkty. Słabo niestety wygląda obecna kadra zespołu z Ostrzeszowa. Trzech zawodników nie jest zdolnych do gry przez kontuzje. Musimy uważać także na kartki, bo żaden z podopiecznych Piotra Konstanciaka nie może sobie teraz pozwolić na jakąkolwiek pauzę. Gdy już jesteśmy przy tym temacie, należy wspomnieć, że Victoria od 90 minuty kończyła mecz w dziesiątkę przez drugi żółty kartonik Daniela Cerbińskiego. Obecnie mieścimy się na szóstej pozycji w czwartoligowej tabeli z dorobkiem 31 punktów.

Już w najbliższą sobotę o godz. 16 Victoria na własnym boisku zmierzy się z Rawią Rawicz. (KR)

Skład: Grondowy, Kaźmierczak, Paroń, Gandecki, Sztukowski, Barański, Cerbiński, Dolata, Mazurek, Skrobacz (90' Gabiś), Stawiński 

Reklama