Przerwa między rozgrywkami to najlepszy czas, by lepiej przyjrzeć się klubom piłkarskim z naszego powiatu i porozmawiać o zawodnikach, atmosferze i celach na najbliższe miesiące. Tym razem "pod lupę" bierzemy zespół Leszka Wódkowskiego - trenera i jednocześnie zawodnika LZS-u Czajków.

Piąte miejsce Czajkowa na finiszu rozgrywek. Zadowolenie jest, czy mogło być lepiej?

- Jestem zadowolony, gdyż udało nam się osiągnąć cel postawiony przed rozpoczęciem rozgrywek. Zajęcie 5 miejsca to zdecydowanie sukces naszej drużyny, do którego dążyliśmy przez cały sezon. Z pewnością przy odrobinie szczęścia miejsce w tabeli mogło być jeszcze bardziej satysfakcjonujące, ale nie narzekamy, bo zawsze mogło być gorzej.

W ostatniej kolejce niespodziewanie przegraliście w derbowym pojedynku z Grabowem, choć to Pana drużyna była faworytem.

- Derby to zawsze bardzo emocjonujące pojedynki. Kibice, zawodnicy, trener chcą udowodnić, że ich drużyna więcej znaczy. W meczu z Grabowem padło pięć bramek, więc obserwujący nie mogli narzekać na brak piłkarskich emocji. Niestety, nie udało nam się wygrać, ani nawet zremisować. Wyciągnęliśmy z tego meczu bardzo dużo wniosków, które mam nadzieję pomogą nam w przyszłości zwyciężyć. Na szczęście, wynik spotkania nie wpłynął znacząco na tabelę i pozostaliśmy na piątej pozycji.

Powodem do dumy na pewno jest miejsce na podium w klasyfikacji strzelców kaliskiej A-klasy zajmowane przez Emila Klińskiego.

- Emil to bardzo ważny zawodnik LZS Czajków. Jest jeszcze młody i ciągle się uczy. Niejednokrotnie jego trafienia pomagały nam wygrywać mecze. Bardzo cieszy mnie jego wysokie miejsce w klasyfikacji strzelców i wierzę, że w przyszłości zajmie pierwszą lokatę.

Emil to najsilniejsze ogniwo LZS-u?

- Naszym największym atutem jest drużyna, bez której nie byłoby 5 miejsca. Emil jest dla nas bardzo ważny i wiele mu zawdzięczamy, ale futbol to gra zespołowa, gdzie na boisku walczy 11 zawodników.

Kiedy LZS rozpocznie przygotowania do nowego sezonu i jak będą one wyglądały?

- Przygotowania do kolejnych rozgrywek rozpoczynamy już od połowy lipca. Mamy zaplanowany szereg meczów towarzyskich z różnymi zespołami. Do tego treningi, w których będziemy ćwiczyli założenia taktyczne czy stałe fragmenty gry. Mam nadzieję, że uda mi się właściwie przygotować drużynę do przyszłego sezonu. Anna Gołdyn