Niedzielnym meczem u siebie z GKS-em Grębanin piłkarze siedlikowskiego LZS-u zakończyli rundę jesienną sezonu 2017/18. Spotkanie miało bardzo burzliwy przebieg. Kibice świadkami największych emocji byli dopiero w drugiej połowie, bo do przerwy gospodarze wygrywali skromnie 1:0. Z rzutu karnego w 33 minucie uderzył niezawodny Tomasz Dymała.

Worek z bramkami rozwiązał się po zmianie stron. Już w pierwszych minutach Malinowski podwyższył na 2:0. Mogło się wydawać, że po ostatnim zwycięstwie z Pelikanem Grabów siedlikowianie po raz kolejny wpiszą na swoje konto trzy punkty. W kolejnych akcjach jednak górą byli goście, którzy z biegiem czasu zdobyli dwie bramki i tak do 82 minuty mieliśmy remis 2:2. Wtedy na 3:2 strzelił Dymała. Znajdujący się wyżej w tabeli GKS Grębanin najwidoczniej nie mógł pozwolić na taki finisz rundy jesiennej i w ostatnich minutach wyrównał na 3:3. - Trochę przespaliśmy drugą połowę - powiedział w rozmowie z Ostrzeszowinfo.pl Tomasz Dymała.


Kalisz, klasa A gr.II: LZS Siedlików - GKS Grębanin 3:3 (1:0)

Skład: Janicki, Hurny , Rudnik, Balcerzak, Gabryś, Szykuła, Malinowski , Pyta, Pakhnovskyi, Wrobel, Dymała

Mimo tego, że podopiecznym Miłosza Golasa nie udało się wygrać, to i tak mogą pochwalić się ostatnimi, w miarę udanymi spotkaniami, ponieważ biorąc pod uwagę całą jesień niestety, ale wypadli słabo. Na trzynaście spotkań zanotowali aż osiem porażek, trzy wygrane i dwa remisy. Łącznie zdobyli jedenaście punktów, z czego siedem w ostatnich trzech kolejkach. W tabeli znajdują się na przedostatnim miejscu.


Anna Gołdyn