Mecz dziesiątej kolejki, który po raz kolejny miał być przełamaniem dla drużyny z Ostrzeszowa, zakończył się porażką 1:2 na własnym obiekcie. Piłkarze podobnie jak tydzień wcześniej byli już na prowadzeniu. Tym razem z Kąpielowej 5 z dorobkiem trzech punktów wyjechał zespół Pogoni Nowe Skalmierzyce.

Punktualnie o godzinie 16.00 arbiter główny rozpoczął czwartoligowy pojedynek. Ostrzeszowianie stworzyli sobie kilka akcji, ale na tę najważniejszą, bo skuteczną, musieli czekać do 30 minuty. Wtedy Stawiński wyszedł sam na sam i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Nie do opisania była radość na twarzach kibiców, którzy byli niemal pewni, że ta sobota będzie należała do drużyny Victorii. Przeciwnikom udało się odegrać na pięć minut przed przerwą. Bramkę wpisano na konto Adama Majewskiego, a padła ona tylko i wyłącznie z winy gospodarzy.

Po zmianie stron, w 52 minucie było blisko do ponownego prowadzenia Victorii. Radek Dolata wrzucił piłkę z rzutu rożnego na głowę Roberta Skrobacza. Niestety, zabrakło dosłownie milimetrów, by piłka znalazła się w siatce. W 60 minucie spełnił się najgorszy z możliwych scenariuszy. Mateusz Nogaj strzelił ostatnią bramkę w tym spotkaniu i tym samym pozbawił podopiecznych Piotra Konstanciaka jakichkolwiek punktów. Była to trzecia porażka ostrzeszowskich seniorów w sezonie 2017/18. Niestety, nie wygląda to dobrze, a kibice zaczynają martwić się o to, że Victoria nie utrzyma się przy reformacji ligi. Sytuację załagodził trochę Robert Skrobacz, który w rozmowie z Ostrzeszówinfo.pl powiedział: - Nie ma powodu do obaw. Każda drużyna ma jakiś gorszy okres w lidze.


IV liga: Victoria Ostrzeszów - Pogoń Nowe Skalmierzyce 1:2 (1:1)

Skład: Grondowy, Paroń, Dybek, Duczmal (54' Gandecki), Skorzybót (70' Cerbiński), Skrobacz A., Pasiak, Dolata (77' Wieczorek), Obsadny (56' Młoczyński), Skrobacz R., Stawiński

Anna Gołdyn